Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 25 października 2014 17:57

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Kaska
 Tytuł: Nazwy plemion. Spolszczać czy nie?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 grudnia 2005 10:44 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 listopada 2005 19:01
Posty: 76
Lokalizacja: Ruda Śląska
Płeć: Nie określono
Kiedy coś tłumaczymy z angielskiego, to pojawia się problem, mianowicie jak zapisać nazwę plemienia. Czy spolszczać czy nie? Napisać np Indianie Arikara czy Arikarowie? Indianie Shawnee czy Szawanezi lub Szaunisi?

Moim zdaniem spolszczenia to głupia sprawa. Kiedy zaczynamy spolszczać czasem wychodzą nam różne dziwne rzeczy np. Kwakiutlowie czy coś równie głupiego. Pozatym jak spolszczyć np. "Micmac"? Mikmacy? Mikmakowie? Każdy tłumacz potem inaczej tłumaczy i jedno plemie w literaturze polskiej ma kilka nazw. Bez sensu.
Myślę, że nazwy, które przyjęły się już do języka polskiego jak Dakoci czy Irokezi mogą zostać, ale w innych przypadkach zostańmy przy nazwach angielskich.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
MATEUSZ
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 grudnia 2005 14:38 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 kwietnia 2005 16:20
Posty: 479
Lokalizacja: Jaworzno
Płeć: Mężczyzna
Ja bym powiedział za to spolszczać ale obok lub w nawiasie napisć wersję angielską.
Wkońcu jesteśmy polakami na polskiej ziemi i swój język mamy, a to że czasami śmieszny - trudno.

_________________
Zalogowanych zapraszam do pisania a gości do rejestracji.
www.sklepbezglutek.pl - zapraszam do sklepu z żywnością bezglutenową i niskobiałkową. Makarony, chleby, zdrowa żywność. Wysyłane od ręki bez ryzyka utraty świeżości w trakcie dostarczania.


Na górę  || 
 Wyświetl profil My Galeria Zdjęć WWW  
Newe
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 grudnia 2005 17:56 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 20:51
Posty: 747
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
ale są to jednak nazwy własne i zbytnio nie należy ich zmieniać.
ja bym była jednak za tym by nie spolszczać, bez tego i tak można mówić np. o "Indianach Shawnee" lub po prostu o "Shawnee"
Nie jestem za takim spolszczeniem jak podała Kasia:
Kaska pisze:
Arikara czy Arikarowie? Indianie Shawnee czy Szawanezi lub Szaunisi?

jednak nie mam nic przeciwko odmianie przez przypadki:
M. Arikara / Irokezi / Szoszoni / Micmac(Mikmak) .... .
D. Arikarów/ Irokezów/ Szoszonów/Mikmaków ....
C. Arikarom/ Irokezom/Szoszonom/ Mikmakom
itd.
choć także można by tu było używać "Indianom Micmac/Shoshonee/ Arikara/ Iroquis"
Są też takie nazwy, których przez przypadki nie da się odmienić, np wyżej wspomniani Shawnee, chyba że przy odmianie dodać końcówkę "s" (Shawnees - Szaunisi), ale"Szawanezi" czy "Arikarowie" lub "Szoszonowie" ( :shock: :? ) to już trochę przegięcie...
No i jeszcze jedna cecha spolszczeń: (Micmac-Mikmak, Shoshonee - Szoszoni) osobiście uważam, że w nazwach w językach plemiennych najważniejsze jest brzmienie, no bo Micmac, Shoshonee (ang.) i Mikmak, Szoszoni (pl.) brzmi identycznie, a przecież te nazwy nie pochodzą z np. angielskiego, by tylko w tym języku zapis był poprawny. Brzmienie jest uniwersalne natomiast zapis należy już dostosować do danego języka.
Ale to tylko moje skromne zdanie :]

_________________
Nie odziedziczyliśmy Ziemi po naszych przodkach, lecz wypożyczyliśmy ją od naszych dzieci.(..) Ziemię dał nam Wielki Duch. Była domem wszystkich Jego plemion. Chief Washakie, Shoshone


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
GG 
Drzewian
 Tytuł: nazwy plemion
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 grudnia 2005 19:59 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 17:01
Posty: 431
Lokalizacja: Loża Szyderców
Płeć: Nie określono
Nareszcie ktos poruszyl ciekawy temat ktory mnie dreczy od jakiegos czasu jak i wiele innych osob, w literaturze polskiej jesli chodzi o nazewnictwo jest straszliwy balagan, niektorzy autorzy stosuja nazwy angielskie inni nawet i niemieckie a inni spolszczaja co sie da, oto kilka przykladow :
1. I.S. Cyrus - Indianie Ameryki Północnej podaje takie nazwy plemion m. in. Kuchinowie (Kutchin), Osagowie (Osage), Pimowie (Pima), Seminolowie (Seminole), Wappingowie (Wappinger), zaznaczam ze w nawiasie to sa nazwy ktore osobiscie preferuje i podaje je dla tych ktorzy chcieliby wiedziec o jakie plemiona chodzi
2.J. Schulte - Wielki wódz prerii dlugo zastanawialem sie jakie plemie kryje sie pod nazwa Krysowie i doszedlem ze chodzi o Indian Cree
3. Z. Teplicki - Wielcy Indianie Ameryki Północnej : na mapce mozna znalezc same perelki, ktorych odgadniecie pozostawiam wam, oto indianskie plemiona wg autora : Jutowie, Tunikowie, Tekestowie, Otowie, Nantikokiowie, Menominiowie.....reszte pomine milczeniem przeciez to totalna bzdura i tworzenie niepotrzebnych i oglupiajacych nazw
4. E. Nowicka - Świat człowieka - świat kultury coz i w tej ksiazce da sie znalezc cos ciekawego kto wie kto to sa Czymsjan albo Zuniowie lub Klamas??
5.Indiańskie forum nazwy takie jak Haidowie, Tlingitowie w zestawieniu z Cree, Chipewyan no coz i na naszym forum balaganik w nazwach panuje
Takich przykladow mozna by mnozyc i do niczego sie nie dojdzie bo autorzy nawet w jednej publikacji uzywaja dwoch czy trzech nawet sposobow nazewnictwa plemion indianskich,
zgadzam sie ze niektore nazwy sie zadomowily w jezyku polskim i trudno teraz na sile je zmieniac jak np. Irokezi, Dakoci ale nie zgadzam sie by odmieniac je przez przypadki to jest moim zdaniem karygodny blad bo dochodzimy do kolejnej lamiglowki jezykowej (jak podaje jako przyklad Nehwe "Arikarów" ladniej brzmi Indianie Arikara, Indian Arikara itd) i tego sie bede trzymal poza tym niektore nazwy plemion moga oznaczac rowniez miejsce lub miejscowosc i lepiej dodac te slowko "Indianie" by bylo wiadome ze chodzi o narod indianski,
jestem za nie spolszczaniem nazw a pozostawieniem anglojezycznych jedynie moge zgodzic sie na pozostawienie polskich nazw ale tych juz zadomowionych w jezyku polskim bez tworzenia nawych łamancow jezykowych, moze kiedys uda sie nam ten balagan wyprostowac...
to moje zdanie

_________________
Drzewa...można żyć między nimi, prawie ich dotykać, a i tak nie pojmie się, o czym myślą i mówią...


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Cień
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 grudnia 2005 23:12 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sierpnia 2005 19:09
Posty: 242
Lokalizacja: Ząbkowice Śl.
Płeć: Nie określono
Chciałem sie tu wpisać, bo temat ciekawy, ale przez nieuwagę skasowało mi cały długi początek. Wpisze się jeszcze raz, jak nauczę się streszczać. Tym bardziej, że mądrze sobie gadacie, tylko diabeł tkwi w szczegółach...


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
Ree
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 grudnia 2005 23:14 
witam
faktycznie, niektórzy spolszczając nazwy plemion popisują się iście ułańską fantazją. podobnie zresztą jest z wymową (Drzewian, mówisz "Osage" czy "Osedż"? "Osagowie" czy "Osedżowie"? :D ). ok, "Osedżowie" to spolszczenie czyli "be" :D zgadzacie się iż można mówić "Irokezi", "Dakoci" a nie Dakotowie, bo niby się już "przyjęło". rozumiem więc że nie należy pozwolić innym się przyjąć?
i tak jeszcze z jednej strony - czy nie uważacie że jeśli już tak iść daleko to nie lepiej używać nazw takich, jakimi dane narody siebie nazywały a nie nazw nadanych przez ich wrogów? :D czyli np. nie Szejenowie, ani o zgrozo, Czejenowie, tylko Tsistsistas :D
pozdrawiam
Ree


Na górę  || 
  
 
Newe
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 grudnia 2005 23:59 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 20:51
Posty: 747
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
Drzewian
trzeba przyznać że nikt nie jest doskonały heheh i te spolszczenia wynikały z różnych przyczyn, np. łatwiejsze przyjęcie nazwy, czy po prostu chęć spolszczania wszystkiego ;) .. końcówka "xxxowie" na pewno nie pasuje do nazwy plemienia.
Masz rację, jest u nas mały bałagan, którym zaraz się zajmiemy z Mateuszem.
a co do przypadków... hmmm...oczywiście do literatury to nie pasuje, ale w języku potocznym, mówionym ważny jest przekaz informacji i człowiek nie zawsze skupia się na tym by powiedzieć "u Indian Cheyenne" tylko mówi "u Szejenów". A jak powiesz w przypadku Irokezów: "u Indian Iroquis" (z wymową francuską) "u Indian Irokezów" "z Indianami Irokez" czy "z Irokezami" :?:
Cieniu nie streszczaj ;) im więcej wiedzy się przekazuje tym lepiej :) ...szkoda że urwało ten początek :( ...
Ree
Oczywiście że lepiej ale nazwy "obiegowe" jak stereotypy rozeszły się błyskawicznie. Zechcesz przekazać teraz coś o np. Cheyenne i użyjesz nazwy plemiennej czyli tu Tsistsistas to jak ktoś nie w temacie to pomyśli że mówisz o jakimś kompletnie nieznanym plemieniu :]
Żeby to naprawić, trzeba by w krótkim czasie znaleźć nazwy plemienne wszystkich narodów i w każdym pisemku, na każdej stronie wprowadzać nazwy właściwe a w nawiasie nazwy używane obecnie. Jest jedno ALE:
Dlaczego my mamy używać nazw plemiennych, tradycyjnych, skoro sami Indianie używają nazw przyjętych od innych? ;) Nawet termin "INDIANIE" nie wszystkim Tubylczym Amerykanom przeszkadza.
Tu pojawia się spór tradycja vs współczesność...

_________________
Nie odziedziczyliśmy Ziemi po naszych przodkach, lecz wypożyczyliśmy ją od naszych dzieci.(..) Ziemię dał nam Wielki Duch. Była domem wszystkich Jego plemion. Chief Washakie, Shoshone


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
GG 
Ree
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 grudnia 2005 0:54 
ok
a teraz tak na poważnie. wg mnie te nazwy które normalnie brzmia spolszczone, jak najbardziej powinno się wypowiadać czy pisac po polsku, pod warunkiem że spolszczona pisownia nie nada im dziwnego i zupełnie nie kojarzącego sie z oryginałem wyglądu, dlatego też np. wersje "Haidowie", "Osedżowie", "Paunisi" czy "Dakotowie" ("Dakoci" mnie osobiście razi w uszy) są do przyjęcia. są jednakże nazwy których nijak nie da się spolszczyć, jak np. "Yuchi", "Mohave", "Nez Perce", "Chipewyan" czy "Susquehanna" i te nazwy powinny byc zapisywane właśnie tak, natomiast wymawiane zgodnie z oryginałem.
czym innym jest natomiast nasza indianistyczna "gwara", która dopuszcza "Nezpersów", "Spłukanych", "Czajników" czy "Krołaków" :D jest ona używana wyłącznie przez nas i poza potoczne rozmowy nie powinna wychodzić.

poza tym niezależnie od tego ile postów napiszemy ludzkich przywyczajeń nie zmienimy i każdy będzie używał takich nazw, jakich mu wygodniej. pilnowac się bacznie powinni jedynie ci, którzy tworzą literaturę, aby nie robić ludziom sieczki z mózgu.

z poważaniem

Ree


Na górę  || 
  
 
Newe
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 grudnia 2005 2:40 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 20:51
Posty: 747
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
no to mnie zmobilizowaliście do wyszukania nazw własnych i ich znaczeń ;)
poprawne wersje większości nazw już widnieją na forum :)

_________________
Nie odziedziczyliśmy Ziemi po naszych przodkach, lecz wypożyczyliśmy ją od naszych dzieci.(..) Ziemię dał nam Wielki Duch. Była domem wszystkich Jego plemion. Chief Washakie, Shoshone


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
GG 
Kaska
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 grudnia 2005 10:47 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 listopada 2005 19:01
Posty: 76
Lokalizacja: Ruda Śląska
Płeć: Nie określono
Sprawa z plemionami jest o tyle głupia, że nazwę plemienia koniecznie chcemy mieć w liczbie mnogiej. Posłużę, się przykładem. Plemię- Arapaho. I teraz chcemy powiedzieć, że oni poszli polować. Powiemy zatem, że oni (w liczbie mnogiej) czyli Arapahowie poszli polować. Jakoś tak bardziej pasuje. A dodając przed nazwą słowo "Indianie" cały problem nam się rozwiązuje. Tak więc Indianie Arapaho poszli polować. Słowo "Indianie" może być oczywiście w domyśle i myślę, że wcale nie trzeba go pisać. Jest przecież coś takiego jak podmiot domyślny :P

2. Podmiot domyślny.W zdaniu można opuścic podmiot ale tylko w specyficznym przypadku, gdy możemy się domyślić-stąd jego nazwa-podmiot domyślny.Przykłady:Jutro idę do kina.Zapomnielismy o kartkówce.
. Jedynym formalnym wykładnikiem tego typu podmiotu jest końcówka czasownika, informująca nas o liczbie, osobie i ewentualnie rodzaju; podmiot domyślny można zastąpić zaimkiem (przyszliśmy : liczba mnoga, rodzaj męskoosobowy, pierwsza osoba -my ; przyszłaś : liczba pojedyncza, rodzaj żeński, druga osoba -ty ).

Występowanie w zdaniu podmiotu domyślnego nie wyklucza obecności określeń podmiotu: tego typu sytuację można dostrzec na przykład w zdaniach Przerażeni (my) zamilkliśmy czy Zmordowani (oni) posnęli. Według innej interpretacji wyrazy zmordowani i przerażeni pełnią funkcję podmiotu i zostały użyte w znaczeniu rzeczownikowym (por. Chory poczuł się lepiej; Wczoraj odwiedzili nas znajomi ).


Także można śmiało powiedzieć, że zdanie: "Arapaho poszli polować." jest jak najbardziej po polsku ponieważ "Indianie" jest tam podmiotem domyślnym, "Arapaho" tylko określeniem podmiotu czyli przydawką.
Hehe i teraz nawet nie ma już usprawiedliwienia dla "Arapoahowie" :) :)


Ostatnio zmieniony 18 grudnia 2005 12:14 przez Kaska, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Drzewian
 Tytuł: nazwy plemion
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 grudnia 2005 12:02 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 17:01
Posty: 431
Lokalizacja: Loża Szyderców
Płeć: Nie określono
Tak macie racje ze ilu ludzi tyle sposobow zapisywania nazw plemiennych, nie jestem specjalista w dlugich postach a raczej w krotkich wypowiedziach wiec nie bede sie rozpisywal nadmiernie. Zgadzam sie z Kasieńką :), ktora nam to ladnie wyluszczyla od strony gramatyki, jednakze bede sie upieral przy pisaniu "podmiotu domyslnego" Indianie :) , dzis chyba zgodliwy jestem ale rowniez zgadzam sie z Ree ze spolszczenia nie powinny nadawac dziwnego brzmienia, co do naszej gwary to jest ona jak zauwazyles Ree "nasza" gwara tak jak inne gwary srodowiskowe i jest zrozumiala dla nas niekoniecznie musi byc zrozumiala dla ludzi z zewnatrz jednakze wlasnie dla ludzi z zewnatrz trzeba uzywac poprawnych nazw, ale jak ich uzywac skoro jest balaganik a co czlowiek to sposob rozwiazania go, pomysl by uzywac nazw rodzimych tzn takich nazw plemion jakimi Indianie sami sie okreslaja hm....pomysl nierealny poniewaz jak zauwazyla Nehwe sami Indianie uzywaja w stosunki do siebie nazw przyjetych od innych, niektore narody zmieniaja swoje nazwy z roznych powodow no a co zrobic z np. takimi plemionami jak Hatteras, Yadkin ktore wymarly jaka nazwe zosatosowac dla nich skoro nie wiadomo jak same sie nazywaly i faktycznie moze dojsc do niezrozumienia hehe Cheyenne moznja zamienic na Tsististas prawda ale to nie to samo bo wtedy mozna sie pogubic w fachowej literaturze anglojezycznej w ktorej przyjela sie forma Cheyenne
No a na zakonczenie pozwole sobie jeszcze zacytowac fragmenty /wybrane przeze mnie/ recenzji Arkadiusza J. Kilanowskiego książki Jerzego Gąssowskiego - Indianie Ameryki Północnej od początków po wiek XIX by unaocznic problem :
"Waznym elementem...są mapy archeologicznych stref kulturowych, ważniejszych grup językowych i wczesnych stanowisk archeologicznych. Tu pojawia się ....problem językowy. Autor nie wyjaśnił jakimi zasadami będzie się w tej materii kierować. W rezultacie w okreslaniu miejsc, plemion, jezykow, ludzi mamy lekki chaos. Mozna przyjac albo konsekwentne staosowanie nazewnictwa angielskiego albo konsekwentnie uzywac polskich okreslen tam gdzie jest to mozliwe, ale robiac to dobrze....istnieje grupa jezykowa nazywana w jezyku angielskim "algonkian" ktora tlumaczy sie jako grupe algonkińską a nie "algonkiańską". Jest to jedyny znany mi przypadek takiego tlumaczenia. Jest to kalka z jezyka angielskiego..... Profesor..stworzyl swoiste neologizmy, mamy wiec grupe Siuańską, Kaddoańską, Muskogiańską, Majańską /zamiast Sju, Caddo ew. Kaddo, Muskogee, Maya/...Jesli do tego dodac dziwolagi jezykowe - plemiona Midatsów i Anikarów, Chicksaw, Chotcaw lub Cziksawowie, Choktawowie a chodzi w obu przypadkach o Choctaw i Chickasaw, czy niespotykane odmiany np. z Utami, Yumami /chodzi o Ute i Yuma/ nasuwa sie nieodparte pytanie - czyz nikt nie robil korekty tej ksiazki?!"
Wiec skoro profesor Uniwersytetu Warszawskiego ma problemy z nazewnictwem to nie ma co sie dziwic innym i temu calemu balaganikowi, a moze indianisci stworza obowiazujace formy nazw plemiennych i przedlozy sie je do zatwierdzenia komisji jezyka polskiego czy innej odpowiedzialenj instytucji

_________________
Drzewa...można żyć między nimi, prawie ich dotykać, a i tak nie pojmie się, o czym myślą i mówią...


Ostatnio zmieniony 19 grudnia 2005 20:28 przez Drzewian, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Kaska
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 grudnia 2005 13:50 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 listopada 2005 19:01
Posty: 76
Lokalizacja: Ruda Śląska
Płeć: Nie określono
Drzewian, nie zgadzam się z Toba co do tego słowa "Indianie". Pisząc je zawsze przed nazwą plemiania to tak jakby najważniejsze było to, że są Indianami. A przecież ważne jest to że są narodem, ludźmi... że są Hidatsa, Mohave, Hopi, Deleware... nie to, że Kolumb zaklasyfikował ich wszystkich jako Indian.

A co z plemionami, których angielskie nazwy coś znaczą? Np Neutrals- Neutralni. Powinniśmy pisać po polsku czy angielsku?

I mam pytanie, pewnie oczywiste dla wszystkich ale ja naprawdę nie wiem dlaczego Crow nazywamy Wronami a nie Krukami? Przecież Crow znaczy kruk.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Ree
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 grudnia 2005 14:40 
no akurat "crow" to "wrona", a "kruk" z tego co mi wiadomo to "raven". z tym narodem jest jednakże inny problem, a mianowicie dlaczego amerykanie nazwali ich Crow? w końcu słowo "Absaroka" nie oznacza dosłownie ani kruka ani wrony, lecz ptaka z dużym dziobem. przynajmniej tyle mi wiadomo na ten temat. możliwe że winowajcami są tutaj Sju, którzy nazywają ich "Kangitoka", gdzie "kangi" oznacza bodajże "wronę" lub "kruka" albo i jedno i drugie :D


Na górę  || 
  
 
Newe
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 grudnia 2005 15:10 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 20:51
Posty: 747
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
Kasiu, angielski się kłania ;) Crow to wrona , raven to kruk.
Zamiast indianie można pisać naród, plemię itd.
Co do nazw angielskich, francuskich czy hiszpańskich, no to jestem za tym by jednak nie spolszczać bo się można pogubić - no chyba że w tej naszej gwarze. , np. Flathead, Pueblo, Nez Perce. Chociaż zostały one nadane z jakiegoś powodu i wiadomo co one znaczą, nazwa się przyjęła i bez względu na znaczenie pozostaje nazwą własną i nazwom polskim w literaturze mówię nie ;) a co do gwary.. jak wszyscy zauważamy - ilu ludzi tyle nazw.
Jedyne czego trzeba się pilnować by nie powstawało zamieszanie to nazwy w literaturze i w rozmowach z ludźmi z zewnątrz - jak pisał Drzewian.
--------
Po rozmowie z Mateuszem postanowiłam wpisać w nawiasie jeszcze spolszczenia przez wzgląd na tych, którzy mają bardzo niewielką wiedzę o Indianach, ich nazewnictwie.

_________________
Nie odziedziczyliśmy Ziemi po naszych przodkach, lecz wypożyczyliśmy ją od naszych dzieci.(..) Ziemię dał nam Wielki Duch. Była domem wszystkich Jego plemion. Chief Washakie, Shoshone


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
GG 
Kaska
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 grudnia 2005 15:29 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 listopada 2005 19:01
Posty: 76
Lokalizacja: Ruda Śląska
Płeć: Nie określono
No tak moj blad. Myslalam ze crow to kruk bo jest taki film który w polsce jest znany jako "Kruk" a tytuł oryginalny to "Crow" :) Film swoja droga jest calkiem niezly, gra w nim brandon lee :)


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage