Indiańskie forum
http://www.indianie.info/

"Wesołych Świąt..." w językach Indian !
http://www.indianie.info/viewtopic.php?f=73&t=1313
Strona 1 z 1

Autor:  Inisián [ 18 grudnia 2007 19:40 ]
Tytuł:  "Wesołych Świąt..." w językach Indian !

Apache (Western) - Gozhqq Keshmish
Cherokee - Danistayohihv & Aliheli'sdi Itse Udetiyvasadisv
Cheyenne - Hoesenestotse & Aa'eEmona'e
Comanche - Tsaa Nuusukatu Waa Himaru
Cree - Mitho Makosi Kesikansi
Navajo - Ya'at'eeh Keshmish

Autor:  DarekK [ 18 grudnia 2007 19:54 ]
Tytuł: 

Zastanawiam sie czasem, jak Indianie moga zyczyc sobie "wesolych swiat", skoro to zupelnie nie ich swieta, nie z ich kultury, narzucone przez obca cywilizacje. Chyba, ze te wyrazenia dotycza swiat innych niz te, o ktorych aktualnie mysle. Ale to tylko takie sobie rozmyslania popoludniowe....

Autor:  Inisián [ 18 grudnia 2007 23:29 ]
Tytuł: 

Tez sie nad tym zastanawiam.. znalazlem te wyrazenia chodzac po stronach, ale niestety nic wiecej nie zostalo tam dodane.

Autor:  ItsMeOnly [ 19 grudnia 2007 1:49 ]
Tytuł: 

DarekK pisze:
Zastanawiam sie czasem, jak Indianie moga zyczyc sobie "wesolych swiat", skoro to zupelnie nie ich swieta,

To Ci Darku odpowiem słowami mojego przyjaciela:
Cytuj:
Yes, we celebrate Christmas, but not for the reason anyone would think. It gives us the opportunity to gather together, have fun and share gifts with each other.

Prościej się nie da. Zwykła adaptacja.

Autor:  ewka [ 20 grudnia 2007 17:55 ]
Tytuł: 

DarekK pisze:
Zastanawiam sie czasem, jak Indianie moga zyczyc sobie "wesolych swiat", skoro to zupelnie nie ich swieta, nie z ich kultury, narzucone przez obca cywilizacje. Chyba, ze te wyrazenia dotycza swiat innych niz te, o ktorych aktualnie mysle. Ale to tylko takie sobie rozmyslania popoludniowe....


Darku, zapewniam Cie, wielu Indian wcale nie zastanawia sie tak gleboko jak Ty nad faktem "narzucenia" wymieniajac sie szczerze i spontanicznie zyczeniami "wesolych swiat" :)
Czasami, czytajac Wasze posty mam ochote wrzasnac , "ludzie, nie dorabiajcie martyrologii na sile" ! ;)
Na dobra sprawe, my tez przeciez mozemy powiedziec, ze wraz z przejciem na chrzescijanizm za Mieszka, narzucono nam obce wierzenia, w tym swieta, ktore tez przeciez nie byly „nasza kultura”, nieprawdaz? Niby „zaproszono” ksiezy i zakonnikow do Polski odgornie, niby dzialo sie to na drodze pokojowej, ale czyz masom naszych poganskich przodkow we wsiach i osadach potrzebne bylo tak na dobra sprawe to cale nawrocenie? Czy zdawali sobie sprawe ze to „dla ich dobra” ten caly chrzest Polski, ze porzucenie dawnych wierzen i obyczajow wyjdzie im tylko na dobre? ;)

A ze dzialo sie to kilkaset lat przed Indianami, to taki maly, historyczny detal. Wynik jest ten sam.
Mamy nasze, polskie Swieta, ale zauwazcie, ile tak na dobra sprawe jest w nich elementow dawnej "poganskiej" kultury, ktora niegdys byla tez nasza? I swietujemy teraz az milo, pomimo, ze to nie ”nasze” swieta? A wlasnie. Kiedy swieta przestaja byc „narzucone” a staja sie „naszymi”? ;)

Czy wiecie, ze niejedno poganskie swieto kosciol sprytnie „przykryl” swoimi,(daty sa zbiezne) pozostawiajac pewne elementy (na przyklad wielkanocne jajo) i wierzenia, aby „nawrocenie” odbywalo sie bardziej naturalnie i mniej bolesnie? Podobne metody stosuja zreszta misjonarze do dzisiaj na calym swiecie.

Co do stwierdzenia kolegi IMO, bylabym baardzo ostrozna z podciaganiem wypowiedzi jego indiaskich kumpli „but not for the reason anyone would think” pod wszystkich rdzennych mieszkancow, jak leci. Fakt, tak mysli krag jego indianskich przyjaciol, ale mowia tu wylacznie za siebie. Zwazcie tez, ile indianskich narodow, „nawrocono” przed wieloma wiekami. Spojrzcie chocby na Meksyk, na wschodnie wybrzeze USA i Kanady gdzie od stuleci, pokolenie za pokoleniem chodzi bez przymusu do kosciola i swietuje po chrzescijansku (katolicku czy protestancku) bogobojnie i w podnioslym nastroju jak najbardziej zdajac sobie sprawe co i dlaczego swietuja. Co w wielu (ale nie we wszystkich) przypadkach nie wyklucza rowniez zachowania elementow wlasnych korzeni, wierzen, kultury.
Podobnie jak u nas, w Polsce!

Nasza mohawska babcia odmawia modlitwe po mohawsku przy stole, przed kazdym posilkiem, przysyla nam religijne kartki z zyczeniami i prezenty mikolajowe i gdybyscie jej powiedzieli, ze zostala jej ta wiara narzucona, ze to nie jej „kultura”, to chyba uznalaby ze macie niepokolei! A jej matka z kolei byla "medicine woman", choc wychowala sie w domu pastora, ktory ja razem z siostra adoptowal, zeniac sie z indianska wdowa.
Ilu z moich indianskich znajomych wpada przed swietami w goraczke zakupow, ciagnie maluchy by zrobic im zdjecie z Mikolajem, ktore pozniej stoi dumnie w ramce na polce, szykuje tradycyjnego indyka, wiesza swiatelka na chalupie w rezerwacie, ubiera choinke, wymienia sie prezentami 25go grudnia (tu Mikolaj wpada przez komin w nocy z 24go na 25go i dzieci znajduja paczki pod choinka w Dzien BN)? Zaprawde, powiadam Wam, wiekszosc z nich. I nie swietuja wylacznie „ z przyczyn, o ktorych my nie mamy pojecia”. Nie budujmy ideologii, by nam sie ladnie dopasowala do naszych indianskich, gornolotnych wyobrazen ;) Realia sa zwykle bardziej prozaiczne i mniej uduchowione, niz nam sie wydaje ;)..
--------------------------

Mohawskie i Polskie - Skenn:en, Wesolych Swiat - Wszystkim Forumowiczom!

E i D

Autor:  ItsMeOnly [ 21 grudnia 2007 2:41 ]
Tytuł: 

Cytuj:
„ z przyczyn, o ktorych my nie mamy pojecia”

Hmmm, nie o to chodzilo :D
Jak wiadomo "trzymam z Czejenami"- a historycznie w pewnym momencie zaakceptowali oni chrzescijanstwo, jednakze czesc wyrzekla sie, poniewaz wiara byla narzedziem opresji- "anyone would think" tutaj znaczylo wlasnie to, co Darek zapytal- chrzescijanskie swieto narzucone z góry.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/