Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 16 października 2019 6:30

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Drzewian
 Tytuł: Ksiazki do odnalezienia
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 25 czerwca 2005 22:27 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 17:01
Posty: 431
Lokalizacja: Loża Szyderców
Płeć: Nie określono
Brady Udall - Cudowne życie Edgara Minta

Outsider ukazujący społeczeństwo to jedna z poetyk amerykańskiej powieści. W przypadku „Cudownego życia Edgara Minta” Brady'ego Udall'a realia amerykańskiego życia poznajemy z perspektywy Pół-Apacza Edgara. Historia zaczyna się, kiedy furgonetka najeżdża mu na głowę.

Zanim jednak dochodzi do tej tragedii, dowiadujemy się, że Edgar ma siedem lat, matkę alkoholiczkę, ojciec kiedy tylko dowiedział się o nim, zrzekł się swoich praw do dziecka. Najbliższe otoczenie chłopca to indiańska wioska. Furgonetka pocztowa, która miażdży jego głowę, to dopiero początek tarapatów.
Po długotrwałej hospitalizacji, traktowany jak upośledzony trafia do szkoły dla indiańskich wyrzutków. W internacie jest wielokrotnie poniżany i brutalnie bity, w ramach chrztu musi zjeść kał, przeżywa przypalanie penisa i samobójstwo jednego ze współuczniów.
Jedyna sprzyjająca Edgarowi osoba to lekarz narkoman, który pojawia się znienacka, a jego przybycie zawsze oznacza dla chłopca początek problemów. Z indiańskiej szkoły Edgar trafia do mormońskiej rodziny zastępczej, kiedy już wydaje się, że ironiczny los zapomniał o naszym bohaterze, nadchodzi burza i Edgar ponownie pozostaje sam.
Celem życia Edgara Minta jest odnalezienie listonosza, który kierował pechową furgonetką. Edgar obawia się, że człowiek ów żyje ze świadomością, że zabił dziecko, a to przecież nie jest prawda.
Edgar zdaje się być przekonany, że wszelkie okrucieństwa to zasadnicza część jego życia, patrzy więc na nie z ironicznym dystansem. Udall tak konstruuje swojego bohatera, że chwilami mamy wrażenie, że Edgar czeka na kolejny policzek od losu, a zdenerwowani zadajemy sobie pytanie czy to w ogóle jest możliwe, czy siedmiolatek, dziesięciolatek i wreszcie kilkunastolatek może tyle wytrzymać?
Atutem powieści jest jej język. Edgar - narrator żongluje osobami narracji, sprawnie łączy narratora w pierwszej osobie z trzecioosobową narracją. Styl Edgarowych opowieści jest faktycznie adekwatny do jego wieku i doskonale ukazuje dziecięcą naiwność chłopca.
Groteskowa odyseja z Edgarem P. Mintem w roli głównej jest frapującą historią i warto po nią sięgnąć choćby po to, by poznać kolejne ze znaczeń „Wonderful life”.
Przyrównywana do Lotu nad kukułczym gniazdem powieść Udalla, zgodnie z najlepszą tradycją powieści amerykańskiej, ukazuje społeczeństwo z perspektywy outsidera. Edgar Mint, siedmioletni pół-Apacz mieszkający w rezerwacie, kładzie pewnego dnia głowę pod koło pocztowej furgonetki. Dochodzi do siebie, ale to nie koniec poważnych kłopotów - najgorsze dopiero przed nim: poznawanie świata w groteskowej odysei.
Wydanie pierwsze
Rok wydania 2004


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Drzew...
 Tytuł: Ksiazki do odnalezienia
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 02 lipca 2005 20:42 
Nadciągająca burza
Douglas Preston & Lincoln Child
Zysk i s-ka 2003


Czy jest możliwe wymyślenie przepisu na bestseller? Tak, by w trakcie pisania książki po prostu zajrzeć do takowego, wzorując się na nim zbudować fabułę, nakreślić bohaterów i voila... bestseller gotowy. Najwyraźniej można! Wnioskując po książkach pisarskiego duetu Preston & Child, których kolejne dzieła podbijają listy najlepiej sprzedających się książek na zachodzie. Naprawdę trudno się temu dziwić, gdyż panowie ci wybitnie łączą w fabule zapędy naukowe z przygodową żyłką kryjącą się w każdym z nas. Próbują obudzić w nas głęboko ukryty instynkt poszukiwacza przygód i skarbów i co najważniejsze udaje im się to. Wątki i tajemnice rozjaśniają się z czasem, a my ostatecznie jesteśmy świadkami spektaklu w którym najnowsze zdobycze techniki wojują z mitami i zabobonnym umysłem. Nie ma sensu zdradzać kto w tym pojedynku wygrywa, bo na tym przecież polega radość z czytania tego typu książek.
"... W latach sześćdziesiątych sądziliśmy że wiemy o ludzie Anasazi wszystko. (...) Ale obecnie, po trzech dekadach pełnych tajemnic i nie wyjaśnionych odkryć, zdajemy sobie sprawę, że wiemy o Anasazi tyle co nic. Nie rozumiemy ich kultury, nie rozumiemy ich religii. Nie potrafimy odczytać ich hieroglifów i piktogramów. Nie wiemy jakimi mogli mówić językami. Nie wiemy, dlaczego pokryli południowy zachód siecią dróg z latarniami, kaplicami i punktami sygnalizacyjnymi. Nie mamy pojęcia (...) czemu wycofali się w rejon tych niedostępnych kanionów południowego zachodu, budując na ścianie klifów potężne fortece. Czego się obawiali?.."
Szczerze mówiąc nawet Indianie Hopi, bezpośredni potomkowie Anasazi niewiele wiedzą o swoich przodkach. Anasazi zaiste po dziś dzień są jedną z największych zagadek archeologicznych. A zagadki są fascynujące i przyciągają wiele ludzi. Wielu uwielbia czytać czy słuchać o niewyjaśnionych zaginięciach pośród poszukiwaczy tajemnego i na wpół mitycznego miasta Anasazi - Quiviry. I na poszukiwaniach tegoż miasta Preston & Child poświęcają tę powieść. Nora Kelly przez przypadek dostaje w ręce wskazówki mówiące jak dostać się do złotego miasta. Organizuje wyprawę, którą finansuje multimilioner Goddard, łatwo więc domyślić się iż uczestniczą w niej najznakomitsi naukowcy w swoich dziedzinach. Mimo ogromnego "potencjału umysłowego" w chwilach stresu i paniki z wielu z nich wychodzi prawdziwe, pierwotne ja, które za wszelką cenę poświęci wszystko i wszystkich by tylko ocalić własną skórę. Ich tropem dążą tajemniczy i przerażający czarownicy zwani "chodzącymi skórami", a wraz z nimi pora deszczowa i ogromne, śmiertelne w skutkach nawałnice. Samo miasto zaś kryje wiele mrocznych i plugawych tajemnic.
Krótko mówiąc, powieść pasjonująca i świetnie napisana. Nie daje odetchnąć na minutę, już w pierwszym rozdziale akcja rozpędza się jak ogromna lokomotywa, a w trakcie lektury niewiele razy zdarza się by zwolniła. Perfekcyjnie nakreślone charaktery bohaterów sprawiają iż już po rozpoczęciu lektury zaczynamy darzyć ich coraz większą sympatią, bądź antypatią. Co więcej, autorzy postanowili wprowadzić postać znaną z "Reliktu" i "Relikwiarza" - Williama Smithbacka, który był moim zdaniem jedną z ciekawszych, ze względu na swój reporterskich fach i umiejętność pakowania się dzięki temu w nieliche kłopoty. Mamy tu przykład połączenia nauki z rozrywką najwyższych lotów. Nie dość że wybornie bawimy się czytając o mrożących krew w żyłach przygodach Nory Kelly i jej kompanów, to do tego dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy z dziedziny archeologii, a zwłaszcza Indian Anasazi.


Na górę  || 
  
 
Drzewian
 Tytuł: Ksiazki do odnalezienia
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 02 lipca 2005 20:51 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 17:01
Posty: 431
Lokalizacja: Loża Szyderców
Płeć: Nie określono
Manitou - Graham Masterton

"Manitou", debiut Grahama Mastertona na poletku grozy, Początek był naprawdę obiecujący, pierwsze dwadzieścia kilka stron zapowiadało przyzwoitą lekturę. To, co zdarzyło się później woła o pomstę do nieba...
Misquamacus - trzystuletni indiański szaman odradza się w ciele młodej amerykanki, by dokonać krwawej zemsty za dusze swych braci... OK, horror to gatunek w którym nawet niedorzeczności można przyjąć z dobrą wiarą, o ile autor ma tyle talentu, by w miarę uwiarygodnić swoją wersję wydarzeń. Można straszyć z powodzeniem: dziurą w podłodze , czy nawet nawiedzonym samochodem , ale choć embrion Indianina rosnący na szyi kobiety był dobrym materiałem na powieść, Masterton po prostu wszystko spieprzył.
Poziom idiotyzmu wzrasta z każdą przeczytaną stroną, by w końcowych rozdziałach osiągnąć swe apogeum - głupotę tak straszliwą, że to wszystko przestaje nas nawet śmieszyć, to nas po prostu załamuje. Zaczynamy się zastanawiać, co podkusiło autora, że napisał dzieło tak absurdalne i kretyńskie (och, gdy jeszcze pomyślę, że ta książka to bestseller!).
W pewnym momencie pomyślałem sobie - "już wiem, czemu groza jest przez część krytyki i czytelników dyskryminowana!". No i wtedy Masterton przywalił zakończeniem... takim, że nawet fabuła niektórych filmów klasy Z wydaje się przy nim czymś artystycznie wartościowym.
Jeżeli ktoś poszukuje książki złej, szczerze zachęcam. Jest tu wszystko, czego kiepska proza potrzebuje: płascy i bezbarwni bohaterowie, idiotyczne dialogi, źle skonstruowana fabuła i pomysły tak absurdalne, że płakać się chce. Po czymś takim zupełnie inaczej patrzy się na literaturę. Bardziej docenia się te książki, które mają jakąkolwiek wartość.

znalezione na stronie http://www.carpenoctem.pl


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Drzew...
 Tytuł: Ksiazki do odnalezienia
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 20 sierpnia 2005 14:37 
Leszek Czuchajowski : Liryki indiańskie

wydawnictwo: Arcana, Lipiec 2005
ISBN: 83-89243-87-3
liczba stron: 138

Od Autora "(...)zbiór liryk indiańskich, które jako adaptacje - inspiracje - spolszczenia są także liryką mojego serca. Krążą one wokół anonimowych poezji i opowiadań mozolnie zbieranych przez wielbicieli twórczości północno-amerykańskich Indian."


Na górę  || 
  
 
Malinka
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 22 sierpnia 2005 19:32 
Ostatnio czytałąm trylogie Johna Jakes'a "Północ Południe" pierwsze dwie czesci sa o wojnie secesyjnej, Murzynach etc. ale ostatnia czesc "NIebo i Piekło" poswiecone jest Indianoom ...bardzo dobrze mi sie czytałam i dowiedziałam sie wielu ciekawych rzeczy...polecam....pozdr:P


Na górę  || 
  
 
Linna-Altair
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 01 października 2005 20:02 
Offline
User

Rejestracja: 01 października 2005 19:59
Posty: 1
Lokalizacja: prosto z rezerwatu heh...Kraków
Płeć: Nie określono
Czytałam ,,Manitou" .Myślałam,że to kolejny ciekawy horror czyli jeden z moich ulubionych gatunkow literackich i filmowych. Zapowiadał się naprawdę ciekawie, a potem...ehm szkoda nawet pisać. NIE polecam!

Linaya znana jako Linna-Altair


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Drzewian
 Tytuł: Ksiazki do odnalezienia
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 11 października 2005 17:39 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 17:01
Posty: 431
Lokalizacja: Loża Szyderców
Płeć: Nie określono
Andrzej Kapłanek ŚLADAMI PIERZASTEGO WĘŻA

Spotkanie ze starozytnymi kulturami Mezoameryki to pouczająca lekcja dla Europejczyka karmionego od najmłodszych szkolnych lat wiedzą o “kolebce cywilizacji”, zrodzonej nad brzegami Morza Śródziemnego. Na amerykańskiej ziemi mamy możność poznania innych “kolebek”, równie starych i równie interesujących jak ta, którą chlubi się Europa. O ile jednak w Starym Świecie potrafiliśmy zrekonstruować początki naszej cywilizacji w najdrobniejszych szczegółach, o tyle tajemnica pochodzenia wielkich kultur Nowego Świata wciąż broni się przed całkowitym rozszyfrowaniem. Jest to bowiem kraina w której pewne pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi, a ewentualne sygnały jakie otrzymujemy, są trudne do odczytania. Wiele z nich, z braku właściwego klucza, trzeba najzwyczajniej przyjąć do wiadomości; zawierzyć własnej intuicji, wyobraźni pozwalającej ożywić wydarzenia i ludzi, których spuścizna oparła się nie tylko działaniu czasu, ale i naszej dociekliwości.
W Ameryce przeszłość częściej niż gdzie indziej próbuje przemawiać językiem mitów i legend, przechowywanych pieczołowicie i przekazywanych w międzypokoleniowej sztafecie. Czy zawarte w nich przesłanie było powodem, że kapłani Olmeków, Majów, Zapoteków i Azteków z takim niepokojem spoglądali w niebo, szukając znaków nadciągającej katastrofy? Czy wiedzieli coś, co umyka naszej percepcji? Czy naprawdę 22 grudnia 2012 roku straszliwy kataklizm zakończy Erę Piątego Słońca? Próbę znalezienia odpowiedzi na te i wiele innych pytań podjąłem wędrując tropami Pierzastego Węża - tajemniczego boga ludów żyjących przed wiekami pod słońcem Ameryki Środkowej.

_________________
Drzewa...można żyć między nimi, prawie ich dotykać, a i tak nie pojmie się, o czym myślą i mówią...


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Drzewian
 Tytuł: Ksiazki do odnalezienia
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 24 listopada 2005 23:26 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 17:01
Posty: 431
Lokalizacja: Loża Szyderców
Płeć: Nie określono
Stuart Stirling
PIZARRO, POGROMCA INKÓW

AMBER Stron 248, oprawa twarda, format 17,6x25 cm.

Triumf, tragedia i niezwykła droga wielkiego konkwistadora: od niepiśmiennego pastucha do najsłynniejszego zdobywcy Nowego Świata
Pasjonująca powieść historyczna, w której ożywają czasy konkwisty i niewzwykłe losy założyciela Peru.
- Prawdziwy portret Francisca Pizarro!
- Utalentowany wódz, który podbił ogromne imperium, mając 200 żołnierzy przeciwko 30-tysięcznej armii,
- Okrutny zdobywca, który uwięził i stracił króla Atahualpę,
- Żądny złota barbarzyńca, który złupił Cuzco,
- Udzielny władca, zamordowany przez rodaków,
- Twórca imperium, które zmieniło przyszłość kontynentu i zaważyło na biegu historii świata.
Francisco Pizarro - za słynnym imieniem pogromcy jednej z największych cywilizacji Nowego Świata kryje się człowiek, o którym niewiele wiemy. Pokonał Inków, został udzielnym władcą Peru, zbudował nową stolicę Limę. Jak tego dokonał? Stuart Stirling - autor uznanych prac o Ameryce Południowej i konkwiście, wieloletni korespondent "The Times" w Buenos Aires - na tle historii podboju imperium Inków i początków Peru ukazuje prawdziwy portret i niezwykłą drogę wielkiego konkwistadora.

Obrazek

_________________
Drzewa...można żyć między nimi, prawie ich dotykać, a i tak nie pojmie się, o czym myślą i mówią...


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Kaska
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 03 grudnia 2005 14:27 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 listopada 2005 19:01
Posty: 76
Lokalizacja: Ruda Śląska
Płeć: Nie określono
Adam Hans-Christian
Edward S. Curtis - North American Indian

Pięknie wydany album ze zdjęciami zrobionymi przez chyba najbardziej znanego fotografa, specjalizującego się w fotografowaniu Indian. Podpisy pod zdjęciami są po angielsku, niemiecku i francuzku. Myślę, że warto mieć ten album w domu :)
Można go kupić w internetowej księgarni Merlin- http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/383969 Kiedyś był też dostępny w katowickim empiku.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Kaska
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 03 grudnia 2005 14:38 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 listopada 2005 19:01
Posty: 76
Lokalizacja: Ruda Śląska
Płeć: Nie określono
Asia i Edi Pyrek
WSZYSCY JESTEŚMY INDIANAMI

Książka jest opisem podróży Asi i Edi'ego po Stanach Zjednoczonych. W czasie swojej trzymiesięcznej podróży spotykają masę ciekawych i oryginalnych ludzi, odwiedzają interesujące miejsca. Książka opowiada o egzotycznym dla nas świecie, o innej niż znamy z filmów, Ameryce. Nie jest to typowa książka o Indianach, jest raczej o nietypowych ludziach, związanych często z New Age lub innymi tego typu ruchami religijnymi. Niektórzy z tych ludzi to Indianie, inni nie. Niewątpliwym atutem książki są zdjęcia.
Co prawda spotkałam się z niepochlebnymi opiniami indianistów na temat tej książki, mnie jednak bardzo się ona podoba.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Drzewian
 Tytuł: Ksiazki do odnalezienia
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 04 grudnia 2005 15:16 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 17:01
Posty: 431
Lokalizacja: Loża Szyderców
Płeć: Nie określono
Obrazek

James Fenimore Cooper : Ostatni Mohikanin
Opowieść o losach białego Indianina, jako dziecko przygarniętego przez plemię Mohikanów, rozgrywa się w XVIII-wiecznej skolonizowanej Ameryce, gdzie toczy się wojna między Anglią i Francją. Sokole Oko stara się żyć zgodnie z odwiecznymi zasadami swego plemienia, nie mieszając się w sprawy walczących stron. Miłość do córki angielskiego generała i powikłany bieg zdarzeń nieoczekiwanie splatają jednak jego losy z przebiegiem wojny.
ISBN: 83-7384-405-8
oprawa Broszura, format 110x175 cm
stron 284
19.99 zł


Obrazek

James Fenimore Cooper : Pogromca Zwierząt
James Fenimore Cooper (1789-1851) był pisarzem wszechstronnym. Pisał romanse i powieści szpiegowskie, ale sławę przyniosla mu romantyczna panorama amerykańskiego osadnictwa - Pięcioksiąg przygód Sokolego Oka, który jest do dziś klasycznym wzorem przygodowej powieści indiańskiej. Natty Bumppo, zwany Sokolim Okiem, syn białych pionierów i wychowanek Indian, to człowiek odważny, kierujący się szlachetnymi zasadami. W Pogromcy Zwierząt przeżywa swoje pierwsze prawdziwie męskie potyczki z życiem.
ISBN: 83-7384-396-5
oprawa broszura, format 110x175 cm
stron 348
19,99 zł

Obrazek

James Fenimore Cooper- Tropiciel Śladów
Akcja rozgrywa się w połowie XVIII wieku w kolonialnej jeszcze Ameryce, podczas wojny między Anglią i Francją, nad brzegami i na wodach jeziora Ontario. Niewielki oddział żołnierzy wysłany z angielskiego fortu, wspierany przez Tropiciela Śladów, sławnego amerykańskiego zwiadowcę i myśliwego, walczy ze sprzymierzonymi z Francją Irokezami. W czasie żeglugi po jeziorze, podczas podchodów i zasadzek plany walczących krzyżuje i splata tocząca się równocześnie rywalizacja kilku mężczyzn z wrogich sobie obozów o względy pięknej Mabel, córki angielskiego sierżanta. Opisywane wydarzenia obfitują w przykłady poświęcenia i podłości, lojalności i zdrady.
ISBN: 83-7384-461-9
oprawa: broszura
format: 110x175 cm
stron: 300
cena: 19,90 zł


Obrazek

James Fenimore Cooper Preria
Początek XIX wieku. Rozległe prerie Luizjany, która stała się niedawno częścią Stanów Zjednoczonych. Rodzina emigrantów wędrująca przez te dziewicze obszary w poszukiwaniu miejsca osiedlenia spotyka starego samotnego trapera Sokole Oko. Udziałem czytelnika stają się ekscytujące przygody: uwolnienie z rąk nikczemników tajemniczej Hiszpanki, polowanie na bizony, a także rozjemstwo pośród zwaśnionych Indian.
ISBN: 83-7384-478-3
oprawa: broszura
format: 110x175 cm
stron: 272
cena: 19,99 zł


Obrazek
James Fenimore Cooper Pionierzy
Powstały właśnie Stany Zjednoczone. Pionierzy, walcząc na co dzień z dziką przyrodą, Indianami, rabusiami, a czasem między sobą, opanowują coraz to nowe tereny. Na uboczu trzyma się stary traper Sokole Oko, któremu trudno zaakceptować szybkie zmiany. To budzi nieufność sąsiadów. Sytuacja zmienia się, gdy stają w obliczu wspólnego zagrożenia
ISBN: 83-7384-455-4
oprawa: broszura
format: 110x175 cm
stron: 304
cena: 19,90 zł


informacja pochodzi ze strony http://www.wd.wroc.pl a poszczególne pozycje są do nabycia w salonach Empik

_________________
Drzewa...można żyć między nimi, prawie ich dotykać, a i tak nie pojmie się, o czym myślą i mówią...


Ostatnio zmieniony 05 maja 2006 16:40 przez Drzewian, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Drzewian
 Tytuł: Ksiazki do odnalezienia
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 07 stycznia 2006 17:04 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 17:01
Posty: 431
Lokalizacja: Loża Szyderców
Płeć: Nie określono
DETROIT 1763 Aleksander Sudak

Wydawca: Bellona,224 stron
format 130x200 mm
oprawa miękka

Książka przybliżająca realia wojny lat 1763-1765, nazywanej wojną Pontiaka, którą indiańskie plemiona znad Wielkich Jezior i z doliny Ohio wydały Anglikom - największej ówczesnej potędze w Ameryce Północnej. Autor ukazuje te zmagania na szerokim tle społecznym epoki. Przedstawia metody prowadzenia walk w puszczach, taktykę i strategię stosowaną przez Indian i ich przeciwników. Udowadnia, że Indianie mieli w niej pełne szanse na zwycięstwo. Zrywa też ze stereotypem, jakoby ustępowali oni intelektualnie i kulturowo przybyszom z Europy. Zgodnie z prawdą historyczną przedstawia rzeczywisty przebieg wydarzeń i rolę jaką odegrały w nich czołowe postaci tego okresu, w tym Pontiak, wódz plemienia Ottawa, któremu do niedawna powszechnie przypisywano wyłączną zasługę zorganizowania największego w dziejach zbrojnego wystąpienia Indian północnoamerykańskich.

tyle wydawca o tej ksizace pisze moze w koncu sie doczekamy jej wydania bo miala juz byc kilka miesiecy temu, poszukujac jej w ksiegarniach sprawdzalem w zapowiedziach i w jednej pozycji wydawnictwa bellony z tej serii Tannenberg 1914 na ostatniej stronie tnapisano "w przygotowaniu : Detroit 1757" co mozna latwo sprawdzic siegajac do podanej ksiazki , wiec jak widac bellona sama nie wie co wydaje


donosze uprzejmie ze ksiazka juz jest w ksiegarniach

_________________
Drzewa...można żyć między nimi, prawie ich dotykać, a i tak nie pojmie się, o czym myślą i mówią...


Ostatnio zmieniony 29 stycznia 2006 20:57 przez Drzewian, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Kaska
 Tytuł: Ksiazki do odnalezienia
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 07 stycznia 2006 17:21 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 listopada 2005 19:01
Posty: 76
Lokalizacja: Ruda Śląska
Płeć: Nie określono
Strzelby, zarazki, maszyny. Losy ludzkich społeczeństw
Jared Diamond

Jak to się stało, że pewne ludy uzyskały przewagę nad innymi? Dlaczego strzelby, zarazki i maszyny pomogły właśnie Europejczykom w podboju świata, a inne cywilizacje zginęły bezpotomnie? Zagadki te próbuje rozwiązać Jared Diamond - biolog, z zamiłowania lingwista i podróżnik zafascynowany odmiennością kultur. Autor łączy dokonania biologów, archeologów, historyków, językoznawców i przedstawicieli innych dyscyplin naukowych. Czyni to w sposób przystępny i barwny, opowiadając o egzotycznych światach, wciąga nas niezauważenie do magicznego kręgu nauki.

Jared Diamond w 1998 roku za książkę Strzelby, zarazki i maszyny autor otrzymał Nagrodę Pulitzera.
Książka jest na liście bestsellerów New York Timesa - już od ponad roku!!!

Książka jest świetna, bardzo polecam. Niestety trudno ją dostać.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Drzewian
 Tytuł: szept sosnowych igiel
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 07 marca 2006 22:01 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 17:01
Posty: 431
Lokalizacja: Loża Szyderców
Płeć: Nie określono
"Szept sosnowych igieł - mądrości Indian Ameryki Północnej"
autor: Leszek Michalik, Piotr G. Michalik (wybór i opracowanie)
Wydawnictwo Miniatura, Kraków 2006, okładka kartonowa lakierowana, stron 95, mały format,
tytuły rozdziałów:
1. Ziemia jest naszą Matką
2. być Indianinem
3. moc Wielkiej Tajemnicy
4. nadejdzie czas, gdy
5. przysłowia indiańskie

tyle znalazlem :) moze ktos czytal i moze wiecej napisac:)

_________________
Drzewa...można żyć między nimi, prawie ich dotykać, a i tak nie pojmie się, o czym myślą i mówią...


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Obłużowszczyk
 Tytuł: rep. do Manitou
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 07 marca 2006 23:14 
Offline
User

Rejestracja: 06 listopada 2005 14:19
Posty: 398
Lokalizacja: pogranicye
Płeć: Nie określono
Kochany wysublimowany kawałku światowego lasu ja jedynie z małą dygresją odnośnie Manitou Masterona
Kto chce niech szuka i odnajdzie swoje (nawet w Piśmie Świętym coś takiego podobnego znajdziemy no nie?)
Manitou jest moim zdaniem niesamowite. Czemu? Bo jak ktoś chce to znajdzie tam worek duchowości. Niemożliwe dla białego człowieka staje się realne - czemu kropla deszcu nie spada na czarownika bo...
Cóż między wierszami znajdujemy to co dla nas jest piękne, ale jak nie za pierwszym razem to może za piątym wyda Ci się to ciekawe co nie?
Pozdr. Obłużowszczyk


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage