Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 15 sierpnia 2018 15:17

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Biała Twarz
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 26 sierpnia 2007 13:15 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lipca 2007 14:24
Posty: 83
Lokalizacja: POZNAŃ
Płeć: Nie określono
No widzisz Mateusz, jednak szkoła i studia do czegoś się przydają :lol:

_________________
''Chodzi o to, byś kroczył drogą dobrych i trzymał się ścieżek ludzi prawych'' (Przyp.2:20)


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Quapaw
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 26 sierpnia 2007 21:01 
Offline
User

Rejestracja: 07 sierpnia 2006 5:05
Posty: 8
Płeć: Nie określono
MATEUSZ pisze:
Quapaw pisze:
Jakiż to problem - powiedzmy dla Yanomani - ogłosić wszem i wobec niepodległość?



nie przypuszczałem że na forum wykorzystam wiedze ze studiów :D


Alfonsa Klafkowskiego (i innych mentorów od prawa publ. lub pryw. międz.) to ja juz (też) studiowałem...

W zasadzie to autochtonów australijskich/a zwłaszcza tych z Oceanii nie powinienem był się czepiać, bowiem mieszkańcy Samoa czy Fidżi swe państwa posiedli
Natomiast - Indianie - nie.
Czyżby - wyjątkowo - pozbawieni byli "instynktu państwotwórczego"?
Inkowie, Aztekowie, Majowie (a nawet - Irokezi - np. w Europa Universalis :) ) przeczą takiemu stanowisku...

Co więc jest na rzeczy?

PS. Oczywiście, wiem, że Baskowie czy Romowie (a przez stulecia Zydzi, Ukraińcy, Słowacy..., a - krócej - Polacy również) swego państwa nie mają /nie mieli...Przynajmniej się jednak o nie starają/starali...


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Anka-suomi
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 30 sierpnia 2007 1:52 
Offline
User

Rejestracja: 12 grudnia 2006 18:12
Posty: 59
Płeć: Nie określono
Quapaw pisze:
W zasadzie to autochtonów australijskich/a zwłaszcza tych z Oceanii nie powinienem był się czepiać, bowiem mieszkańcy Samoa czy Fidżi swe państwa posiedli
<cut>.


O_O słucham? Aborygeni mają własne państwo? O_o to ja chyba niedoinformowana jestem, bo z moich danych wynika że kapitan Cook w 1770 objął całą Australię we władanie w imieniu imperium brytyjskiego uznając ją za 'terra nullius' - ziemię niczyją, niezamieszkaną, ponieważ nie było na niej "trwałego" osadnictwa, koczowniczy tryb życia nie wliczał się w definicję zamieszkania ziem i po prostu uznali Aborygenów za ludność przebywającą na brytyjskim a następnie australijskim terytorium
Skoro Aborygeni mają własny kraj to dlaczego jest takie wielkie zamieszanie z Native Title http://austlii.law.uts.edu.au/au/legis/cth/consol_act/nta1993147/ ? i dlaczego w danych statystycznych Australii jest wymieniona 2,3 %towa ludność autochtoniczna http://www.abs.gov.au/ a nie ma danych o odrębnym państwie Aborygenów?

Quapaw pisze:
W zasadzie to autochtonów australijskich/a zwłaszcza tych z Oceanii
<cut>.

znaczy się autochtoni australijscy są również autochtoniczną ludnością terenu Oceanii? to ja mam jakieś wybrakowane ksiażki chyba, bo u mnie Aborygeni to nie to samo co Polinezyjczycy, ale specjalistką w tym temacie nie jestem, ewidentnie nie wiem czegoś... chętnie się dowiem...


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Quapaw
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 01 września 2007 4:48 
Offline
User

Rejestracja: 07 sierpnia 2006 5:05
Posty: 8
Płeć: Nie określono
Wybacz: poprzestanę na tym, co napisałem -> autochtoni z wysp Pacyfiku swe państwa mają (Fidżi itd.). A Maorysi żyją w Nowej Zelandii, państwie rządzonym na pewno i długo nie przez nich, tak jak Aborygeni - w Australii (a Chińczycy i ...Polacy oraz Paul Gauguin -> ponoć wszędzie, czyli gdzie się da).

Anka-suomi: Twoje książki są mi znane. To raz. Dwa - można je śmiało wypieprzyć do kosza. Pod nazwą: nieważne, kto był pierwszy, liczy się, kto był drugi i rządzi! I jakżeż perfidnie!

Wg mnie - idea indiańskiego państwa jest jedną z najbardziej skutecznie tłamszonych w naszych dziejach....


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Anka-suomi
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 03 września 2007 19:51 
Offline
User

Rejestracja: 12 grudnia 2006 18:12
Posty: 59
Płeć: Nie określono
Quapaw pisze:
Wybacz: poprzestanę na tym, co napisałem

"wiem, ale nie powiem" ?? z tego co jest w twoim poście wynika raczej "nie powiem, bo nie wiem" :P
Uprzejmie proszę o czytanie ze zrozumieniem, może wtedy zauważyłbyś,że nie pytałam o to czy Aborygeni żyją w Australii tylko... no właśnie? zamiast się irytować po prostu przeczytaj mój post jeszcze raz.


Quapaw pisze:
Anka-suomi: Twoje książki są mi znane. To raz. Dwa - można je śmiało wypieprzyć do kosza.

:shock:
"moje" ??
1. moje w znaczeniu mojego autorstwa?? to było by ciekawe, bo ja ich nie znam, widocznie popełniłam je przez sen...
2. moje w znaczeniu tych które mam w domu? a skąd wiesz które ksiażki czytałam lub mam? czy my się znamy że znasz zawartość mojej biblioteki czy to po prostu telepatia?


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Quapaw
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 04 września 2007 1:41 
Offline
User

Rejestracja: 07 sierpnia 2006 5:05
Posty: 8
Płeć: Nie określono
Quapaw pisze:
Mnie zastanawia jedno: Azjaci, Afrykanie i Europejczycy swoje państwa mają. Aborygeni (australijscy) oraz Indianie - nie.

Jakiż to problem - powiedzmy dla Yanomani - ogłosić wszem i wobec niepodległość?


Uprzejmie proszę o czytanie w ogóle, bo wówczas nie będziemy tracić czasu na mędzenie.

A co do rozumienia: to proponuję współudział w oczywistej wiedzy, że np. hawajscy tubylcy/autochtoni - istotnie - niewiele wspólnego mają z australijskimi Aborygenami.

Posłużyłem się wszakże trzema kryteriami: geograficznym, politycznym oraz narodowosciowym/a właściwie (nie bójmy się tego, skądinąd, przeklętego terminu) rasowym.

Po co?

Aby ustalić prawidłowość /(bądź nie) kilku ważnych wniosków:

1) Europejczycy, Azjaci, Afrykanie, Polinezyjczycy/ale i autochtoni z Papui/Nowej Gwinei swe państwa mają, zaś Indianie - pierwotni (historycznie potwierdzeni) mieszkańcy obu Ameryk - nie,

2) tylko Europejczycy (za wyjątkiem azjatyckich Tatarów/Arabów/czy Turków na skrawku {obecnie, a wcześniej - niemałej połaci} Europy/Afryki czy haitańskich Afrykańczyków) swe państwa/kolonie utworzyli i w Afryce (RPA), i w Azji (np. Krzyżowcy), i Australii/Oceanii, i obu Amerykach; racz wybaczyć, że pominę Madagaskar czy np. arabskich Zanzibarczyków,

3) oficjalnymi językami państw zamieszkiwanych przez mieszkańców obu Ameryk, a również sporej części Afryki i Australii/Oceanii pozostają europejskie: hiszpański, portugalski, angielski, francuski... bądź azjatyckie - np. arabski...

4) pisząc o Indianach (książki, o których raczej nie wspominałaś, bowiem wolisz ich źródło: wątpliwe od zarania, mianowicie -> etnograficzno/antropologiczne sensacje);
kręcąc o nich filmy -
- nie wyzbyliśmy się europocentrycznego punktu widzenia (May nigdy nie był w Ameryce, a o Winnetou napisał stertę bajdurzeń, Sienkiewicz w "Sachemie" patriotycznie "uczulał", Arkady Fiedler w "Orinoko" (itd...) wybujale erotyzował nt. Lasany i Jana; ale to tyle o książkach, o filmach nie chce mi się pisać już wcale...)...

5)...(oddaję Wam)...

Z całej tej listy (dalece niekompletnej) pozwoliłem sobie odnieść się zaledwie do punktu pierwszego*...

*patrz wyżej...

...Anka-suomi :spiewa: ...


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
DarekK
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 04 września 2007 8:53 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2005 21:14
Posty: 310
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Quapaw pisze:

1) Europejczycy, Azjaci, Afrykanie, Polinezyjczycy/ale i autochtoni z Papui/Nowej Gwinei swe państwa mają, zaś Indianie - pierwotni (historycznie potwierdzeni) mieszkańcy obu Ameryk - nie,


Ciezko sie zgodzic z tezą, że Majowie, Aztekowie, Inkowie, swoich państw nie mieli. A zeby bylo jasno i prosto: narody te (i nie tylko te!), zdecydowanie niepodlegle w swietle dzisiejszych ustalen, stworzyly samodzielne panstwa, z infrastruktura spoleczna, o jakiej w sredniowiecznej Europie, nie bylo w rozkwicie tychze panstw (amerykanskich), mowy! Zacofana Europa z jej wojnami byla daleko w tyle w rozwoju spolecznym, INTELEKTUALNYM i gospodarczym za Dalekim Wschodem czy wlasnie za panstwami ktore wymienilem.

Quapaw pisze:
3) oficjalnymi językami państw zamieszkiwanych przez mieszkańców obu Ameryk, a również sporej części Afryki i Australii/Oceanii pozostają europejskie: hiszpański, portugalski, angielski, francuski... bądź azjatyckie - np. arabski...


Primo: Od kiedy jezyk arabski jest jezykiem AZJATYCKIM? Z tego co wiem, nalezy do grupy semickiej, i wystepuje najdalej na wschod - na Półwyspie Arabskim, oraz prawie w całej Afryce Północnej. To tak na marginesie...

Secundo: patrzac na Ameryke z perspektywy Bialego, oczywiscie mozna uznac, ze OFICJALNYMI jezykami, uznawanymi przez "opinie miedzynarodowa", sa te, ktore wymieniasz. Ale trzeba byc na miejscu, zeby zobaczyc, iz z tych "oficjalnych" danych niewiele wynika, bowiem ogromne obszaryc zy to Ameryki Srodkowej, czy przede wszystkim - poludniowej, zamieszkiwane przez ludy tubylcze, posluguja sie pierwotnie wylacznie swoimi, tubylczymi, jezykami, a kolejnym jezykiem, jest ten narzucony przez Bialych.

Oficjalne badania rpzeprowadzane sa przez kogo? I ten ktos zawsze ma racje, bo jego racja jest "racjejsza" i "jegowsza"".

Mozemy sobie DYWAGOWAC na sucho, siedzac w bibliotekach, spedzajac godziny przed internetem. Ale rzeczywistosc jest taka, jaka zastaje sie na miejscu, a nie, wyczytana z ekranu czy papieru.
Nadmienie, iz dla tulylczych Amerykanow, wlasnie papier nie mial zadnej wartosci, mnie nie zastanawia - dlaczego. Slowa to jedynie opis, nie rzeczywistosc.

_________________
Polskie Stowarzyszenie Przyjaciół Indian - http://pspi.org.pl

Polski Ruch Przyjaciół Indian http://www.indianie.eco.pl

http://etnoradio.pl - audycje indiańskie w każdy wtorek i niedzielę od 20:00


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Anka-suomi
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 04 września 2007 19:11 
Offline
User

Rejestracja: 12 grudnia 2006 18:12
Posty: 59
Płeć: Nie określono
Quapaw pisze:
Uprzejmie proszę o czytanie w ogóle

:lol: jakbym nie czytała w ogóle to bym nie odpisała, prawda?

Jak wypisujesz bzdury to licz się że ktoś się z tym nie zgodzi i ci to wytknie. Piszesz na publicznym forum i chcesz dyskutowac, więc nie ma się o co fukać, ani unikać niewygodnych pytań zwłaszcza że posługujesz się metajęzykiem którego żaden szanujący się spec od stosunków międzynarodowych by nie użył.

Quapaw pisze:
proponuję współudział w oczywistej wiedzy

No widzisz! Czyli mamy te same info co do Aborygenów, tylko że swoją oczywistą wiedzę przekazałeś w taki sposób że nie była oczywista, ewidentnie warto poświęcić chwilkę czasu na logiczne zbudowanie zdania żeby czytający nie dostawali zonka ;)

Quapaw pisze:
Europejczycy, Azjaci, Afrykanie, Polinezyjczycy/ale i autochtoni z Papui/Nowej Gwinei swe państwa mają


"Europejczycy" ?
Europejczycy jako 1 grupa mają 1 strukturę [ponad]państwową - Unię Europejską, która w pełni odpowiada podanemu przez ciebie kryterium klasyfikacji... i na tym koniec
"Na terenie Europy" jednak nie wszystkie narody mają swoje państwa - gdyby miały nie byłoby problemu z IRA o Północną Irlandię, z ETA o kraj Basków, nie byłoby sporu fińsko-rosyjskiego o Karelię, nie wspominając chociażby o Kaszubach u nas (byłeś kiedyś chociażby na Półwyspie Helskim? podwójne nazewnictwo ulic itepeitede, autochoniczni Pomorzanie od lat podkreślają swoją odrębność) czy Szkotach i Walijczykach w UK, wyliczankę ciągnąć można długo rozszerzając to o konflikt izraelsko-palestyński,"kocioł bałkański" itedeitepe. Zauważ, że podział administracyjny nie świadczy o istnieniu ścisłego schematu: 1 naród = własny kraj, to co istnieje teraz jest wynikiem kilkuset lat wojen i nie do końca oddaje podział "etniczny", narodowościowy, rasowy czy jak by go nie zwał. Europa jest polityczno-geograficznym a nie etniczno-rasowym wytworem sekwencji zdarzeń historycznych.

"Afrykanie" mają własne państwa....?
:shock: wszyscy??
are u kiddin' me?? aha, czyli wcale nie ma walk plemiennych o władzę, pieniądze i granice państwowe,i wcale podziały państwowe nie są wynikiem istnienia europejskich kolonii czyli sztucznie narzuconych granic....

Twoje uproszczenia są chybione, generalizowanie błędne, o wiele za dużo tu nie popartych merytorycznie sloganów

Quapaw pisze:
tylko Europejczycy (za wyjątkiem azjatyckich Tatarów/Arabów/czy Turków na skrawku {obecnie, a wcześniej - niemałej połaci} Europy/Afryki czy haitańskich Afrykańczyków) swe państwa/kolonie utworzyli i w Afryce (RPA), i w Azji (np. Krzyżowcy), i Australii/Oceanii, i obu Amerykach;

na marginesie - kolonizowanie nie jest przypadłością europejską ani arabską... Japonia i Chiny też sobie nieźle radziły


Quapaw pisze:
oficjalnymi językami państw zamieszkiwanych przez mieszkańców obu Ameryk, a również sporej części Afryki i Australii/Oceanii pozostają europejskie: hiszpański, portugalski, angielski, francuski... bądź azjatyckie - np. arabski...

na przykład w Nunavut oficjalnymi językami są Inuktitut i Inuinnaqtun obok angielskiego i francuskiego - http://www.gov.nu.ca/ albo jęz. Guaraní jest oficjalnym w Argentynie, Boliwii, Brazylii, Paragwaju i to nie są jedyne przykłady, poszukaj to sam się przekonasz
a który język indiański miałby być oficjalny dla wszystkich Indian?


Quapaw pisze:
książki, o których raczej nie wspominałaś

nie ja wspominałam tylko ty i nie dostałam odpowiedzi o jakie to książki chodziło, może mnie oświeć?

Quapaw pisze:
książki, o których raczej nie wspominałaś, bowiem wolisz ich źródło: wątpliwe od zarania, mianowicie -> etnograficzno/antropologiczne sensacje

interesuje mnie na jakiej podstawie wyciągnąłeś tan wniosek? gdzie pisałam o sensacjach? może chodzi ci o linki które podałam? czyli walka Aborygenów o prawa do ziemii to wg ciebie antropologiczna sensacja? O_o



Darku zgadzam się że istotniejsza jest praktyka a nie teoria. Zauważ jednak, że wielu z nas jednak pozostaje tylko "świat wyczytany", niewielu ma okazję do zapoznania się z życiem "za kałużą" na własnej skórze. O ile "bicie piany pt 'co by było gdyby sie coś nie wydarzyło' [jak miało to już miejsce w jednym z wątków na forum] wydaje mi się kompletną stratą czasu [imho! podkreślam] o tyle akademickie dywagacje, wbrew pozorom, mogą być przydatne jeśli mają konkretny cel. Albowiem nie tylko "tymi ręcyma" ale również "tymi światopoglądami" tworzymy realia. Dzięki wymianie poglądów uczymy się świata, poznajemy inne kultury, zauważamy inną niż tylko 'naszą najsłuszniejszą' perspektywę na dany problem, stajemy sie też bardziej otwarci i może w końcu, po tych wielu godzinach siedzenia w książkach i w necie, będziemy w stanie również coś zrobić [nie mylić robienia z rekonstruowaniem]. Gdzieś trzeba zacząć, nieprawdaż? ;)


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Capricornus
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 05 września 2007 18:03 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 marca 2007 20:36
Posty: 167
Lokalizacja: tutejszy
Płeć: Nie określono
DarekK pisze:
Primo: Od kiedy jezyk arabski jest jezykiem AZJATYCKIM? Z tego co wiem, nalezy do grupy semickiej, i wystepuje najdalej na wschod - na Półwyspie Arabskim


A Półwysep Arabski to niby gdzie jest, czy przypadkiem nie w Azji? Jeżeli nie, to będę musiał wyrzucić wszystkie swoje encyklopedie i atlasy, bo one ten półwysep umiejscawiają właśnie w Azji.


DarekK pisze:
prawie w całej Afryce Północnej. To tak na marginesie...


A przypomnij sobie, dlaczego cała północna Afryka posługuje się językiem arabskim, dla ułatwienia podpowiem, że trzeba zajrzeć do historii powszechnej traktującej o średniowieczu i wszystko będzie jasne.
Muszę cię zmartwić, ale język semicki jest językiem azjatyckim.

_________________
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
DarekK
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 06 września 2007 8:52 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2005 21:14
Posty: 310
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Capricornus, dziekuje za cenne uwagi! Na pewno wniosa wiele do mojego zycia.
A jeszcze wiecej wniosa do tego tematu. Juz jak sie czepiac, to moze w temacie, a nie pobocznie,z e tak powiem. Ale oczywiscie, chyle czola w mej neiwiedzy dla znaffcy tematóff.

_________________
Polskie Stowarzyszenie Przyjaciół Indian - http://pspi.org.pl

Polski Ruch Przyjaciół Indian http://www.indianie.eco.pl

http://etnoradio.pl - audycje indiańskie w każdy wtorek i niedzielę od 20:00


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Adam Bez Włosów
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 06 września 2007 11:46 
Offline
User

Rejestracja: 14 sierpnia 2006 8:28
Posty: 42
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Nie określono
dywagować mi tu na temat a nie się żreć miedzy sobą....
ja się nie wypowiadam bo się nie znam ale poczytać chcę coś mądrego a nie kto ma jakie książki na półce i czy semicki jest azjatycki...

_________________
http://lakota.digart.pl
http://lakota.grafika.art.pl
http://www.tipidobrejkawy.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
MATEUSZ
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 08 września 2007 11:33 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 kwietnia 2005 16:20
Posty: 479
Lokalizacja: Jaworzno
Płeć: Mężczyzna
proszę o wypowiedzi trochę bardziej związane z tematem. i zarazem przepraszam za wcześniejszą być może za ostrą wypowiedź.

_________________
Zalogowanych zapraszam do pisania a gości do rejestracji.
www.sklepbezglutek.pl - zapraszam do sklepu z żywnością bezglutenową i niskobiałkową. Makarony, chleby, zdrowa żywność. Wysyłane od ręki bez ryzyka utraty świeżości w trakcie dostarczania.


Na górę  || 
 Wyświetl profil My Galeria Zdjęć WWW  
Stasia
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 19 października 2007 22:07 
Offline
User

Rejestracja: 13 listopada 2006 18:38
Posty: 388
Płeć: Kobieta
Quapaw pisze:
Mnie zastanawia jedno: Azjaci, Afrykanie i Europejczycy swoje państwa mają. Aborygeni (australijscy) oraz Indianie - nie.

Jakiż to problem - powiedzmy dla Yanomani - ogłosić wszem i wobec niepodległość?


Prawdopodobnie dlatego, ze rownaloby sie to z wyrokiem smierci dla nich?? :?

Brazylia to kawal kraju, wojsko calkiem spore ma....

A tak bardziej ogolnie mowiac: odrobine perspektywy historycznej.

Ludy Azji, Afryki i Europy zawsze byly w mniejszym lub wiekszym kontakcie, ergo po wszelkiego rodzaju epidemiach osiagnely odpornosc na te same choroby. Ludy Ameryk zyly w kompletnej izolacji od ok. 30 000 pne (taka ad hoc data wybrana pomiedzy 40 000 dawanym przez jezykoznawcow a 12 000 dawanym przez najbardziej konserwatywnych archeologow) az do pierwszego kontaktu z Europejczykami. (Ludy Australii/Polinezji zyly w izolacji chyba jeszcze dluzej, choc glowy nie dam). Kiedy wreszcie doszlo do kontaktu, tubylczy Amerykanie/Australijczycy/Polinezyjczycy nie mieli odpornosci na wszystkie zarazliwe swinstwa jakie ze soba przywiezli Europejczycy.

Ergo - trudno wywalczyc sobie niepodlegle panstwo, kiedy 95% polupacji zostalo zmiecione przez zarazy oraz dobrze zorganizowany holokaust...

A zeby nikt sie nie przyczepial, ze pisze o rzeczach o ktorych nic nie wiem :? polecam Ward Churchill "A little matter of Genocide: Holocaust and Denial in the Americas, 1492 to the Present", Jared Diamond "Guns, Germs, and Steel" oraz Charles Mann "1491: New Revelations of the Americas Before Columbus ". Polecam nie tylko te trzy pozycje ale cokolwiek przez wszystkich w/w autorow. Z nich trzech, Churchill jest najbardziej wredny i jadowity :) , Mann ma lekkie sklonnosci do przesady, ale np. jego opis cywilizacji amazonskich jest jak najbardziej zgodny z danymi archeologicznymi, a Diamond ma najwieksze ambicje bycia obiektywnym :))

usciski z Hameryki :)
SSC

_________________
Umysl jest jak spadochron - lepiej dziala, kiedy jest otwarty.


Na górę  || 
 Wyświetl profil My Galeria Zdjęć  
 
Stasia
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 22 października 2007 20:34 
Offline
User

Rejestracja: 13 listopada 2006 18:38
Posty: 388
Płeć: Kobieta
Quapaw pisze:

1) Europejczycy, Azjaci, Afrykanie, Polinezyjczycy/ale i autochtoni z Papui/Nowej Gwinei swe państwa mają, zaś Indianie - pierwotni (historycznie potwierdzeni) mieszkańcy obu Ameryk - nie,

2) tylko Europejczycy (za wyjątkiem azjatyckich Tatarów/Arabów/czy Turków na skrawku {obecnie, a wcześniej - niemałej połaci} Europy/Afryki czy haitańskich Afrykańczyków) swe państwa/kolonie utworzyli i w Afryce (RPA), i w Azji (np. Krzyżowcy), i Australii/Oceanii, i obu Amerykach; racz wybaczyć, że pominę Madagaskar czy np. arabskich Zanzibarczyków,

3) oficjalnymi językami państw zamieszkiwanych przez mieszkańców obu Ameryk, a również sporej części Afryki i Australii/Oceanii pozostają europejskie: hiszpański, portugalski, angielski, francuski... bądź azjatyckie - np. arabski...



Ad 1:
A. Imperium Inkow bylo jednym z najwiekszych imperiow (wspolczesnego sobie) swiata podczas swojego epogeum.
B. Co do imperium Aztekow to mozna sie przyczepiac, ze terytorium nie bylo az tak duze i w dodatku bylo nieco "dziurawe" (taka szachownica: jedna grupa podlegla Aztekom, nastepna niepodlegla, itd), ale mimo to jak najbardziej podpada pod definicje panstwa.
C. Imperium Majow - tez scentralizowane panstwo, chociaz dobrze zarlo i zdechlo (scislej zdechlo bo dobrze zarlo, jedna z przyczyn upadku byla nadmierna eksploatacja srodowiska naturalnego).
D. Zerkajac nieco na polnoc - Hopewell Interaction Sphere, Missisipian Tradition - gigantyczne organizmy moze nie scisle panstwowe, ale polaczone dobrze zorganizowana siecia wymiany handlowej, ukladow politycznych etc.
E. Pozniejsza Liga Irokezka - tez nie podpada scisle pod definicje panstwa, ale zainteresowala tworcow USA do tego stopnia, ze uzyli jej reguly jako podstawy swojego systemu politycznego (np. Electoral College, impeachment i zasada ze jedna osoba nie powinna dzierzyc wladzy dwoch rodzajow, powiedzmy wojskowej i sadowej).

Ad 2:
Ech...
Ze tak powiem: czy warto sie chwalic faktem, ze tylko narody europejskie byly zdolne do takiego barbarzynstwa jak eksterminacja calych narodow??????? :shock:
(Notabene, to nieprawda, bo kiedy Europejczycy zaczynali dopiero sie rozmnazac i dzielic na Slowian, Germanow, Frankow i innych barbarzynskich brudasow, cywilizacja Fenicjan miala swoje kolonie rozrzucone po calym basenie Morza Srodziemnego :) )

Ad 3:
To jest wynik dobrze zorganizowanego planu zaglady - ludobojstwa polaczonego z systematycznym niszczeniem lokalnych kultur, religii i jezykow.

Ale to tez nie do konca prawda - bo np. w Peru i Boliwii keczua, ajmara i guarani tez sa jezykami oficjalnymi na rowni z hiszpanskim. Co prawda, czesto rownosc indianskich jezykow istnieje tylko na papierze (dyskryminacja i apartheid sa w dalszym ciagu czescia zycia codziennego), ale - boliwijski prezydent Evo Morales na poczatku swojej kadencji dal wszystkim urzedom panstwowym dwa lata na to, zeby znalezli/wyszkolili/zatrudnili sekretarki czy tlumaczy wladajacych tymi jezykami.

Nota bene - jesli definicja panstwa indianskiego jest fakt posiadania indianskiego rzadu, to Boliwia indianskim panstwem jest!!

Jallala Evo Morales!!!!!! :2serca:
(Wiwat Evo Morales w ajmara)

_________________
Umysl jest jak spadochron - lepiej dziala, kiedy jest otwarty.


Na górę  || 
 Wyświetl profil My Galeria Zdjęć  
 
Quapaw
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 25 października 2007 22:37 
Offline
User

Rejestracja: 07 sierpnia 2006 5:05
Posty: 8
Płeć: Nie określono
Stasia pisze:
Quapaw pisze:

1) Europejczycy, Azjaci, Afrykanie, Polinezyjczycy/ale i autochtoni z Papui/Nowej Gwinei swe państwa mają, zaś Indianie - pierwotni (historycznie potwierdzeni) mieszkańcy obu Ameryk - nie,

2) tylko Europejczycy (za wyjątkiem azjatyckich Tatarów/Arabów/czy Turków na skrawku {obecnie, a wcześniej - niemałej połaci} Europy/Afryki czy haitańskich Afrykańczyków) swe państwa/kolonie utworzyli i w Afryce (RPA), i w Azji (np. Krzyżowcy), i Australii/Oceanii, i obu Amerykach; racz wybaczyć, że pominę Madagaskar czy np. arabskich Zanzibarczyków,

3) oficjalnymi językami państw zamieszkiwanych przez mieszkańców obu Ameryk, a również sporej części Afryki i Australii/Oceanii pozostają europejskie: hiszpański, portugalski, angielski, francuski... bądź azjatyckie - np. arabski...




Nota bene - jesli definicja panstwa indianskiego jest fakt posiadania indianskiego rzadu, to Boliwia indianskim panstwem jest!!

:2serca:


:) Oceniając Cię po treści powyższych dwu postów, orzeknę, iz dobrze wiesz, że nie.
Bowiem czyżby Boliwia za Hansa Kundta, a Paragwaj - za Stroessnera -> były państwami niemieckimi? Meksyk -> za cesarstwa - francuskim?

A co do 1) -> kładłem/kładę nacisk na "mają"/a nie "mieli".

Indianie obu Ameryk! Będziecie kiedykolwiek mieć swoje własne państwo czy nie? Zależy Wam? Wystarczy - Atlantic City?


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage