Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 06 grudnia 2019 3:01

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 92 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna
Autor Wiadomość
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 września 2010 19:23 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Kolejne zdjęcia - owoce żółtej pitai i któregoś z gatunków czerwonoowocowych na roślinach:
http://en.wikipedia.org/wiki/Pitaya
http://commons.wikimedia.org/wiki/Categ ... egalanthus


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Ostatnio zmieniony 18 września 2010 14:38 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 września 2010 19:30 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 września 2010 19:50 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Na koniec - owoce. W zeszłym tygodniu wysiałem czerwoną pitaję - na wszelki wypadek w kilku doniczkach. Dotąd wzeszło 6 roślin. Mam nadzieję, że przeżyją. Jeśli przetrwają przynajmniej 2, będę mógł liczyć w przyszłości na owoce.
Marakuja, którą też wysiałem, dotąd nie skiełkowała.

Zdjęcia stąd:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pitaja
http://www.mobot.org/MOBOT/Research/gal ... ery3.shtml


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 września 2010 20:09 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Stenocereus gummosus w swoim naturalnym środowisku, tam, gdzie zbierają go Indianie:
http://calphotos.berkeley.edu/cgi/img_q ... s+gummosus


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 września 2010 20:16 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Z tej samej strony, zdjęcia tegoż kaktusa z większych odległości. W krajobrazie brak tylko Old Shatterhanda z dwiema strzelbami. Założę się, że większość z Was chciałaby się tam znaleźć choć na chwilę :D .


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 września 2010 20:27 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Kolejny gatunek cereusa owocodajnego, o którym dotąd nie mówiliśmy - Cereus repandus, na plantacji. Ten kaktus tak się rozpędził, że nie chce zniechęcać roznosicieli nasion i rodzi piłki bez kolców.
http://en.wikipedia.org/wiki/Pitaya


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Ostatnio zmieniony 18 września 2010 14:42 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Ciepłolubne rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 września 2010 13:43 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Peireskia kolczasta

Kolejnym kaktusem o jadalnych owocach jest peireskia, czyli drzewidło kolczaste. W Brazylii służy ona ponadto jako warzywo - jej młode liście używane są jako sałata. Owoce je się na świeżo.

Drzewidła to bardzo dziwaczne rośliny - jak na kaktusy, oczywiście - bo mają normalne liście. Peireskie to drzewa, krzewy, lub pnącza. Opisywany gatunek to krzew do wys. 4 m, często pnący się. Łodyga nie zmięśniała.

Peireskia kolczasta to nie jest jedyny owocodajny gatunek z tego rodzaju, natomiast jest to zapewne gatunek owocodajny najpowszechniej uprawiany i użytkowany. Podejrzewam, że pochodzi z Brazylii.

Zdjęcia stąd:
http://www.biol.uni.wroc.pl/obuwr/kols/ ... ulent.html
http://www.kaktusy.com.pl/pliki/kurioza/chimery.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Drzewid%C5%82o


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Ciepłolubne rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 września 2010 14:21 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Ponieważ nie znalazłem zdjęcia kwiatu drzewidła kolczastego, umieszczam zdjęcie z kwiatem drzewidła wielkolistnego. Pęd z kwiatem zupełnie przypomina sadzoną u nas różę pomarszczoną:
http://naszeroslinki.blog.onet.pl/1,AR3 ... index.html

Na peireskii kończy się moja wiedza o jadanych przez Indian kaktusach - ale podejrzewam, że większość z nich może służyć do celów kulinarnych, wyjąwszy gatunki niesmaczne (kaktusy - nie mylić z podobnymi niekiedy wilczomleczami! - nie są podobno generalnie trujące).


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Stasia
 Tytuł: Re: Ciepłolubne rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 19 września 2010 0:18 
Offline
User

Rejestracja: 13 listopada 2006 18:38
Posty: 388
Płeć: Kobieta
Mala Kopo,

czy wiesz moze co to za kaktus - taki maly, nie widzialam wyzszych niz 20 cm - ma niewielkie owoce jadalne (bardzo smaczne, moim zdaniem najlepszy owoc andyjski) - Ajmarowie nazywaja go sank'ayu. Kwitnie/owocuje grudzien-styczen. Rosnie na wysokosciach okolo 3900-4200 m.n.p.m. Zalaczam zdjecie:
Załącznik:
sankayu03.jpg


A propos kaktusow - dosc smaczne, choc maja mnostwo twardych pesteczek, sa owoce opuncji. Opuncja generalnie rosnie w pustynnych i polpustynnych klimatach Ameryk, ale nawet Michigan udaje sie jej przezyc - rachityczna ale zawsze cos (na zime przykrywam ja suchymi liscmi).

_________________
Umysl jest jak spadochron - lepiej dziala, kiedy jest otwarty.


Na górę  || 
 Wyświetl profil My Galeria Zdjęć  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Ciepłolubne rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 19 września 2010 20:30 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
A nie jest to przypadkiem lobiwia długokolcowa (L. longispina)?
http://www.cactus-art.biz/schede/LOBIVI ... ispina.htm
Chyba to kiedyś nawet miałem w doniczce - tak kojarzę po wyglądzie. Choć może raczej była to Lobivia zecheri. Słowo 'lobiwia' powstało z przekształcenia nazwy państwa Boliwii.


O opuncji już pisałem na poprzedniej stronie, tylko umieściłem od razu posty o wszystkich kaktusach i widocznie nie zauważyłaś.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Stasia
 Tytuł: Re: Ciepłolubne rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 19 września 2010 22:35 
Offline
User

Rejestracja: 13 listopada 2006 18:38
Posty: 388
Płeć: Kobieta
Mała Kopa pisze:
A nie jest to przypadkiem lobiwia długokolcowa (L. longispina)?


Wrzucilam Lobivia longispina w "google image search" i wyglada na to, ze to wlasnie to - yuspagara, dzieki :)

Mała Kopa pisze:
Chyba to kiedyś nawet miałem w doniczce - tak kojarzę po wyglądzie. Choć może raczej była to Lobivia zecheri.


Jakies zalecenia jak o lobiwie dbac, zeby nie zdechla?

Mała Kopa pisze:
O opuncji już pisałem na poprzedniej stronie, tylko umieściłem od razu posty o wszystkich kaktusach i widocznie nie zauważyłaś.


Kajam sie, nie zauwazylam, widze teraz, ze nawet zdjecie zamiesciles :brawo:

Odchodzac od kaktusow - warto wspomniec stewie (Stevia rebaudiana) - jest to roslina z nizin Amazonki, cechuje sie tym, ze ma bardzo slodkie liscie - Indianie uzywaja ja od bardzo dawna jako naturalnego slodzika (w Andach np. czasami zuje sie liscie stewii z liscmi koki, zeby zabic gorycz), swiat zachodni "odkryl" stewie jakies pare lat temu, teraz jest bardzo modna (i droga) jako slodzik dla cukrzykow. Kupilam torebke nasionek stewii, wysialam wg wskazowek, i wyglada na to, ze ze dwa nasionka mi wykielkowaly :D

_________________
Umysl jest jak spadochron - lepiej dziala, kiedy jest otwarty.


Na górę  || 
 Wyświetl profil My Galeria Zdjęć  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Ciepłolubne rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 21 września 2010 12:34 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Z książki Hinza i Abramowicza "Uprawa kaktusów":
Cytuj:
Lobiwie są w uprawie stosunkowo łatwe. Latem lubią stanowiska słoneczne i dużo powietrza, mogą stać nawet bezpośrednio w zacisznym miejscu na dworze, chronione tylko przed deszczami. Zimować je należy w miejscu widnym, suchym, chłodnym, w temperaturze 4-6 st. C. Niska temperatura wpływa dodatnio na obfitość kwitnienia, natomiast przy ciepłym zimowaniu może je łatwo opanować czerwony pajączek. W okresie intensywnego wzrostu należy utrzymywać równomierną wilgotność i regularnie zasilać wieloskładnikowym nawozem mineralnym. Lubią ziemię z dodatkiem próchnicy, musi być jednak przepuszczalna. Rozmnażamy je z nasion i z sadzonek pędów bocznych.

Ja nie umieszczałem swojej lobiwii w chłodnym miejscu - i pewno dlatego nie kwitła. Ale żyła i nawet rosła. Czerwony pajączek jej nie opanował, bo nie miał u mnie skąd się wziąć. Z tego co pamiętam, miała istotnie żwir w podłożu. Rośliny skalne generalnie lubią żwir z próchnicą, ponieważ takie właśnie podłoże występuje w szczelinach skalnych i na płytkich murawach, gdzie rosną. Nawozów mineralnych raczej nie stosuję, tylko naturalne.

Większość kaktusów [poza ściśle tropikalnymi epifitami, jak słynny grudzień i liściokaktus, pochodzącymi z klimatu, gdzie chłód nie występuje] w celu zakwitnięcia powinna być zimą trzymana w chłodniejszym miejscu - ale lobiwia, jako roślina wysokogórska, jest na to zapewne wyjątkowo wrażliwa. Przed "ochronę przed deszczami" należy zapewne rozumieć ochronę przed zalewaniem - sprawa podstawowa w przypadku wszystkich kaktusów. Nie rozumiem, jak należy pojmować powtarzającą się w literaturze informację, że lobiwie lubią "dużo powietrza".

Orientujesz się, czy ta lobiwia rośnie na skałach zasadowych (głównie wapień) czy kwaśnych (głównie granit)? To w przypadku roślin skalnych sprawa zasadnicza. Zdaje się, że na Twoim zdjęciu widać kawał granitu - czyli raczej na kwaśnych. W takim razie nie należy wrzucać do doniczki np. skorup od jaj, ani też żwiru wapiennego. A może się zdarzyć nawet, że ziemia nadmiernie się odkwasi od wody wodociągowej.

Przypominam Ci również, że jeśli chcesz delektować się własnymi owocami lobiwii, to musisz mieć więcej egzemplarzy, niepochodzących z sadzonek pędowych tej samej rośliny. Kaktusy nie chcą zapylać się pyłkiem własnym ani "bliźniaka".

Gdzie kupiłaś nasiona stewii? W załączniku - zdjęcia stewii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stevia_rebaudiana
http://davesgarden.com/guides/pf/showimage/56842/


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Stasia
 Tytuł: Re: Ciepłolubne rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 21 września 2010 21:31 
Offline
User

Rejestracja: 13 listopada 2006 18:38
Posty: 388
Płeć: Kobieta
Mała Kopa pisze:
Orientujesz się, czy ta lobiwia rośnie na skałach zasadowych (głównie wapień) czy kwaśnych (głównie granit)? To w przypadku roślin skalnych sprawa zasadnicza. Zdaje się, że na Twoim zdjęciu widać kawał granitu - czyli raczej na kwaśnych.


Copacabana w 95% zbudowana jest ze skal osadowych, reszta to andezyt (ktory widac na zdjeciu), ktory naturalnie wystepuje tylko w okolicach miasteczka Copacabany (na zdjeciu - fragment sciany starozytnego tarasu - andezyt przyniesiony z kamieniolomu).

Mała Kopa pisze:
Gdzie kupiłaś nasiona stewii?


W michiganskim supermarkecie :D z calego mnostwa nasionek, jak na razie (prawie po miesiacu!) rosna dwie roslinki, ktore zaczynaja wygladac bardziej na stewie niz na chwasty :) i kielkuja trzy inne, o ktorych za wczesnie powiedziec co to. Wg instrukcji, podczas kielkowania nalezy imitowac parne warunki dzungli - postawic doniczke w cieple i przykryc plastikiem (co zapewnia wilgotnosc).

_________________
Umysl jest jak spadochron - lepiej dziala, kiedy jest otwarty.


Na górę  || 
 Wyświetl profil My Galeria Zdjęć  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Ciepłolubne rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 28 września 2010 14:55 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Andezyt to skała obojętna - ale skały osadowe mogą mieć różny odczyn. Co innego wapień, co innego - kwarcyt.
Udało mi się niedawno po znajomości zdobyć wanilię. Niestety, przynajmniej na razie nikomu nie mogę obiecać sadzonki, bo sam dopiero uczę się ją uprawiać. Ponadto wysiałem różne nasiona - jak mi coś wyrośnie, to powiem.

UWAGA! Jeszcze mam ważną uwagę, jeśli chodzi o rośliny z prawdziwych tropików, z lasów deszczowych strefy gorącej.
Gatunków jest tak dużo, że możecie trafić na coś, czego wymagań co do odczynu podłoża nie znacie i nie - a tymczasem te rośliny są często bardzo wrażliwe na zmiany. Wtedy należy kierować się najogólniej wiedzą, czy taka roślina rośnie w zwykłym, w miarę suchym lesie, czy w zalewanych dolinach rzecznych (na łęgach). Odczyn warstwy gnijących liści to najogólniej lekko kwaśny (jest to odczyn zwykłych, standardowych podłoży ogrodniczych, dostępnych w sklepach), a w zwykłym lesie deszczowym stale coś spada na dno lasu i gnije. Dlatego rośliny z "suchego" lasu potrzebują odczynu lekko kwaśnego. Natomiast łęgi są zalewane przez rzeki, które przynoszą ze sobą liczne składniki mineralne - dlatego odczyn zasadowy nie będzie przeszkadzał rosnącym tam roślinom, a mogą wręcz go wymagać.


Ostatnio zmieniony 15 października 2010 12:54 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Ciepłolubne rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 06 października 2010 12:01 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
NASTĘPNA UWAGA! Jeśli będziecie wysiewać rośliny tropikalnego lasu deszczowego, to - gdy nie znacie wymagań danej rośliny, należy nasiona wysiać możliwie najszybciej, broń Boże nie zasuszać! W dżungli nie występuje pora spoczynku, dlatego nasiona tamtejszych roślin są przystosowane do natychmiastowego kiełkowania. W związku z tym szybko tracą żywotność - co należy założyć, jeśli się nie ma szczegółowej wiedzy o danej roślinie.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 92 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage