Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 07 grudnia 2019 18:16

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 92 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna
Autor Wiadomość
Mała Kopa
 Tytuł: Ciepłolubne rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 10 września 2010 13:42 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Jak już pisałem w wątku o kakale (viewtopic.php?f=34&t=4524), z braku możliwości założenia ogrodu indiańskiego klimatu umiarkowanego pod gołym niebem (viewtopic.php?f=55&t=1585), postanowiłem założyć sobie tropikalny ogród indiański na parapecie. W związku z tym chciałbym się z Wami podzielić wiedzą na temat roślin jadalnych, głównie owoców Ameryki Łacińskiej. Oczywiście, nie są to z pewnością wszystkie tamtejsze owoce, tylko te znane miejscowej białej ludności i Metysom, choć niektóre z nich nie są uprawiane, lecz zbierane po lasach (a przynajmniej tak było w czasach, kiedy pozyskiwano informacje, które posiadam). Jakie owoce jedzą leśni Indianie Amazonii, to tylko oni sami wiedzą.

O kakaowcu mamy osobny wątek, pisaliśmy tam też o awokado.
Niektórych tropikalnych roślin użytkowych nie da się niestety uprawiać w warunkach domowych. Dotyczy to np. wspomnianego już kakaowca, który prócz wymagania wysokiej wilgotności ma tę właściwość, że wymarza już w temperaturze... +13 stopni.


Ananas

Najbardziej znaną rośliną owocową Ameryki Łacińskiej jest oczywiście ananas (banany uprawia się wprawdzie wszędzie w strefie tropikalnej, ale pochodzą one z Indochin). Pochodzi z Brazylii i Paragwaju.

Ananas to bylina. Można go wyhodować z potraktowanego jako sadzonka pióropusza, odciętego z owocu, jeśli ten pióropusz nie jest zbyt zmarnowany. Trzeba tylko dobrze zasuszyć ranę po odcięciu, żeby po posadzeniu sadzonka nie zagniła. W warunkach tropikalnych, na pełnym słońcu suszy się zranienie przez 1-4 tyg., a sadzi po dalszych 2 miesiącach przechowywania sadzonek w stosach pod gołym niebem. Ananasowi to nie szkodzi, bo jest wyjątkowo odporny na odwodnienie.

Istnieją ozdobne odmiany ananasów, z białymi paskami na liściach, które można kupić w kwiaciarni.

Ananas można zmusić do owocowania przez zastosowanie etylenu (na plantacjach już w XIX w. rozpalano w tym celu ogniska). W warunkach domowych wystarczyłoby zapewne zamknięcie rośliny w napełnionym dymem worku plastikowym, napełnionym dymem.
Zamiast etylenu, można też używać acetylenu. Otrzymujemy go z karbidu, rozpuszczonego w wodzie w hermetycznym naczyniu o grubych ściankach. Gaz, jakim jest acetylen, nie może ujść i rozpuszcza się w wodzie. Potem spryskuje się taką wodą ananas.
Trzecim związkiem chemicznym jest kwas naftylooctowy - najłatwiejszy i najpewniejszy w zastosowaniu, powszechnie stosowany w Polsce w ogrodnictwie do zmuszania do corocznego owocowania jabłoni - z natury owocującej co drugi rok, a więc łatwo dostępny. Traktowany nim ananas musi ważyć 2,5-3,5 kg. Owoce będą dojrzewały na opryskanych tym kwasem roślinach po mniej więcej pół roku.

Ananasy uprawiano w Europie (w tym w Polsce) w szklarniach już w XVIII w. Zdjęcia z następujących stron:
http://www.plantsystematics.org/imgs/ro ... 15658.html
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/anan ... 76162.html
Ten ostatni jest najlepszy:
Cytuj:
Tak! Ananasy wyrastały z ziemi! W tej chwili zorientowałem się, że przez wiele lat żyłem w nieświadomości. Wiedziałem, że ananasy gdzieś rosną, wiedziałem nawet, że w Afryce, jednakże nigdy mi nie przyszło do głowy, że one wyrastają prosto z ziemi. Właśnie jak miniaturowe palmy! Nie wiem dlaczego, ale do tego momentu myślałem, że ananasy rosną na drzewach!

Dochodząc do tej części mojego opowiadania z reguły patrzę na twarze moich znajomych i widzę, że ich zbulwersowałem. Oni wszyscy myśleli dokładnie jak ja, że ananasy tak jak banany zwisają z gałęzi! A wy?

A ja w dzieciństwie kolorowałem książeczkę do kolorowania z owocami tropikalnymi i wiedziałem, że ananas to coś podobnego do trzciny. Ludziom się zdaje, że duży owoc musi automatycznie wyrastać na odpowiednich rozmiarów roślinie - a tu niespodzianka! Ananas jako roślina wcale duży nie rośnie. Tak na marginesie, banany też nie zwisają z gałęzi, bo bananowiec ich nie posiada, podobnie jak palmy. Ma tylko fałszywy pień (palmy mają prawdziwy) ze ściśniętych ogonków liściowych, z którego wyrastają liście oraz zwieszające się kwiato-/owocostany.


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Ostatnio zmieniony 18 września 2010 13:25 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 10 razy

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 10 września 2010 13:53 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Wanilia

Teraz o wanilii:

http://orchidarium.pl/AdoZ/html/Vanilla ... ifolia.htm
Cytuj:
Vanilla planifolia

Synonim: Myrobroma fragrans Salisbury i Vanilla fragrans (Salisbury) Ames. Indeks Kewensis podaje nazwisko autora Andrews, ale w w3 Tropicos (8/18/2000) jest następujący zapis "zacytowane nazwisko jako autora jest mylące, bo nazwisko Jacksona nie pojawia się w publikacji, natomiast występuje w TL-2 [Literatura taksonomiczna tom 2]." Cytat z „Botanical Repository” (Magazyn Botaniczny) dla nowych i rzadkich roślin 8: w tomie 538. Rok 1808 jest podany jako data pierwotnego opisu niezależnie od tego, komu przypisano autorstwo.
Występowanie:

Meksyk, wyspy karaibskie, Kostaryka, Gwatemala i Ameryka Środkowa. Ten bardzo atrakcyjny gatunek spotykany jest w Meksyku i w Ameryce Środkowej zarówno od strony Pacyfiku jak i od strony wysp karaibskich. Pierwotnym siedliskiem naturalnym były prawdopodobnie wiecznie zielone lasy tropikalne wschodniego Meksyku, oraz karaibskiego działu wodnego Gwatemali, Belize i Hondurasu. Wanilia pochodzi z lasów tropikalnych Nowego Świata, ale obecnie uprawiana jest w tropikalnych rejonach na całym świecie jako przyprawa o charakterystycznym zapachu. W Gwatemali rosną od poziomu morza do wysokości 600 m, na mokradłach, sawannach, w lasach mieszanych, a ich korzenie zagłębiają się w ziemi i rosną dokoła drzew, wspinając się na nie. Dziko rosnące okazy Vanilla planifolia są w Meksyku zagrożone wyginięciem, gdzie przetrwało obecnie 30 egzemplarzy. W Belize rośliny spotkano w rezerwacie Columbia Forest Reserve w Toledo na wysokości 750 m. W prowincji Limn w Kostaryce rośliny występują w pobliżu Cartago na wysokości 700 m i w okolicach Talamanca, w Valle de la Estrella, na wysokości 2-100 m. W Alajuela, w pobliżu San Ramon Monteverde, Cordillera de Tilaran i w pobliżu Upala Llanura de Guatuso rosną na wysokości 820-900 m. W Nikaragui występują w okolicach rzeki San Juan na wysokości 200 m. W Zelaya na wysokości 0-350 m. W Kolumbii w okolicach Vichada rośliny te występują na wysokości 90 m. W Ekwadorze rośliny rosną w rejonie Esmeraldas: w rejonach Rio Cayapa i Reserva Etnica Awa na wysokości 100-300 m; w pobliżu Bilsa na wysokości 400-600 m, w okolicach Mataje na wysokości 200 m, w Rio Palenque Science Center w pobliżu Los Rios na wysokości 220 m. W Napo w pobliżu San Jose de Payamino i w pobliżu Tena na wysokości 400 m; w okolicy Tena-Pto. Napo, na wysokości 550 m. W Pichincha w pobliżu Centinela na wysokości 600 m. W peruwiańskich lasach Amazonii rośliny występują na wysokości 185-240 m w rejonach Imaza i Loreto. W Wenezueli rosną na wysokości do 400 m w prowincjach Bolivar, Cojedes, Miranda, Tachira, a dokładny obszar określają współrzędne 6,59N i 10,58N oraz 62,3W i 72,3W.
Klimat:

Zanotowane skrajne temperatury to 36°C i 16°C.
Średnia wilgotność ponad 80% przez cały rok.
Opady od 71 mm w marcu do 170 mm wiosną, latem i jesienią.
Średnia temperatura (dzień/noc) to 28/21°C przez cały rok.
Okres kwitnienia: Kwitnie przez cały rok, z maksimum przypadającym na wiosnę.
Uwagi różne:

Okres kwitnienia podawany w tabelach klimatycznych oparty jest na doniesieniach hodowców. Wanilia może kwitnąć w ciągu całego roku, ale maksimum kwitnienia przypada na marzec-czerwiec. Wanilia nie zakwitnie i nie wytworzy owoców dopóki nie osiągnie dojrzałości, czyli zwykle po osiągnięciu 3,3-3,9 m długości. Strąki nasienne Vanilli planifolii są źródłem powszechnie znanego całym świecie aromatu waniliowego. Vanilla jest drugą najdroższą, po szafranie, przyprawą na świecie. Jest popularna od czasów prekolumbijskich, kiedy to Azteccy Indianie wykorzystywali ją jako składnik napojów czekoladowych. Zapach wanilii pochodzi od w pełni wyrośniętych i dojrzałych owoców, które osiągają pełną długość w ciągu 6 tygodni, po czym potrzebują następnych 6-10 miesięcy dla osiągnięcia pełnej dojrzałości. Strąki muszą być zbierane w momencie, gdy ich kolor zmienia się z zielonego w żółty, ale zanim zaczną pękać w celu rozsiania nasion. Hobbyści mogą zbierać strąki, gdy owoc staje się żółty. W tej fazie strąki są wodniste i bez smaku, pozbawione przyjemnego waniliowego aromatu. Dopiero proces suszenia nadaje znany powszechnie smak i zapach. Pierwszym krokiem przetwarzania strąka jest wrzucenie go do wrzącej wody w celu tzw.: "zabicia strąka". Gotująca się woda powoduje także zabicie grzybni, pleśni, patogenów i inicjuje czynności enzymatyczne, które powodują powstanie zapachu. Strąk jest następnie suszony na słońcu lub na parapecie, a w przypadku złej pogody, w suszarni. Wysuszone strąki są magazynowane w blaszanych puszkach lub innych szczelnych pojemnikach przez okres co najmniej 3 miesięcy, kiedy to następuje proces fermentacji. Inne źródła podają, że strąki są wrzucane w prawie wrzącą wodę na parę sekund, następnie wkłada się je pomiędzy ściereczki w celu usunięcia nadmiaru wody przed następnym etapem suszenia na słońcu. Strąki zawijane są w suchą tkaninę i magazynowane w zamkniętych skrzynkach. Każdego dnia przez 3 godziny są suszone na słońcu, potem ponownie są zawijane w tkaniny i trzymane w szczelnych pudełkach przez noc. Proces ten jest powtarzany przez 10-30 dni do momentu, kiedy strąki ściemnieją i staną się giętkie. Następnie strąki są magazynowane przez 2 miesiące w dobrze wentylowanym pomieszczeniu. W celu uzyskania maksimum intensywności zapachu i smaku strąki można pozostawić do dalszej fermentacji przez kolejne 3 miesiące Otrzymane wtedy strąki są pomarszczone, elastyczne i mają ciemnoczekoladowy kolor. Cały ten proces fermentacji i suszenia może trwać 4-6 miesięcy. Na stronie internetowej http://www.ippi.com/dir_dat/dat_vanilla.html zostały podane następujące informacje na ten temat: "gdy padają deszcze, strąki są zraszane, okrywane i suszone w piecykach, gdzie temperatura jest umiarkowana i zależy od wiekości strąków. Następnie są one znowu poddawane działaniu powietrza i suszone, aż do zakończenia procesu fermentacji. Lepszą jakość strąków gwarantuje jednak suszenie na słońcu. Pomimo przetwarzania na skalę przemysłową, każdy strąk jest traktowany indywidualnie w celu zapewnienia najwyższej jakości zapachu i smaku. I tylko umiejętności przekazywane przez pokolenia i nabywane dzięki długiej praktyce są gwarancją sukcesu. Strąki poddane niewłaściwej obróbce nie mają określonego smaku i zapachu i jest prawdopodobne, że spleśnieją. Ich sprzedaż jest możliwa, ale w tym przypadku należy je pociąć na mniejsze kawałki i wymieszać z pokruszonymi, gorszej jakości i za wcześnie spadłymi z rośliny strąkami. Potem sprzedawane są pod nazwą "meksykańskie ścinki" i służą do produkcji tanich ekstraktów." Zachwycający i unikalny zapach i smak pochodzi od aromatycznego związku chemicznego o nazwie wanilina, który ulega krystalizacji na zewnątrz strąka podczas procesu fermentacji i suszenia. Przefermentowane strąki można wykorzystywać w całości, skrobiąc je, lub można używać malutkie nasiona wydobyte z rozciętych strąków. Wanilia jest zazwyczaj sprzedawana do użytku spożywczego w postaci ekstraktu alkoholowego, także jako zapach do tytoniu i w produkcji perfum. Na stronie internetowej http://www.ippi.com/dir_dat/dat_vanilla.html opisana jest następująca procedura wytwarzania ekstraktu waniliowego. "Składniki do sporządzenia takiego ekstraktu to strąki wanilii, gliceryna, cukier i alkohol; jakość takiego ekstraktu zależy od jakości strąków i użytego alkoholu, oraz od umiejętności ludzi. "Najlepszy proces technologiczny polega na pocięciu lub zmieleniu strąków i poddaniu ich działaniu rozcieńczonego 20-70% alkoholu, w proporcji 1 część strąków na 10 porcji roztworu; w procesie tym alkohol pełni rolę rozpuszczalnika. Starym, mniej wydajnym sposobem jest macerowanie i wyekstrahowanie rozpuszczonej substancji. Pocięte strąki są umieszczane w beczkach i zalewane rozcieńczonym alkoholem i tak pozostawiane przez okres od 1 do 12 tygodni. Następnie oddziela się ekstrakt i dodaje cukier i taki produkt pozostawia do dojrzewania na jakiś czas bądź od razu butelkuje . Dojrzewanie podwyższa jakość produktu, ale powoduje wzrost kosztów. "Inną metodą uzyskania ekstraktu jest destylacja poprzez odparowanie i kondensację roztworu, w którym strąki były moczone. Proces ten można też zmechanizować i przyspieszyć; specjalna maszyna pompuje powoli w pocięte strąki roztwór o wyrównanej temperaturze. Stosuje się także inne metody. Wszystkie one są one tańsze niż metoda tradycyjna, ale wszystko zależy od gustów konsumenta. Na przykład destylacja może zniszczyć delikatny zapach strąków meksykańskich, podczas gdy wybór procesu technologicznego nie ma znaczenia przy produkcji strąków Bourbon lub Tahiti." Bardzo istotną sprawą jest niedopuszczenie do opadania kwiatów, gdyż wtedy strąk przestaje rosnąć. Aby zapobiec zniszczeniu przez huragany i silne wiatry często występujące w tropikach, rośliny są często uprawiane pod osłoną listowia dżungli. Nie należy zapylać zbyt dużej ilości kwiatów na pędzie, zwłaszcza przy pierwszych paru kwitnieniach. Wyprodukowanie zbyt wielu strąków może doprowadzić młodą roślinę do skrajnego wyczerpania prowadzącego do śmierci, ale starsza, zdrowa wanilia może wytworzyć do 100 strąków rocznie. Inne gatunki wanilii mające wartość handlową to Vanilla pompona Schiede i Vanilla tahitensis J.W.Moore. Są one czasem stosowane jako gorszej jakości źródła smaku wanilii, ale najczęściej wykorzystuje się je do otrzymania zapachu. Znawcy uważają, że każdy gatunek ma inny smak. Niektórzy z nich uważają Vanilla trigonocarpa z Brazylii za źródło świetnego waniliowego smaku i zapachu.
Uwagi dotyczące hybryd:

Ilość chromosomów podana w w3 Tropicos wynosi 2n = 25, 26, 28, 30-32 (Nair, P. R. & P. N. Nair, 1994-1995) i 2n = 32 (Vijayakumar, N. & D. Subramanian,1994-1995). W środowisku naturalnym Vanilla jest zapylana prawdopodobnie przez pszczoły, ale różne dane podają, że zapylają je różne gatunki pszczół, np. z rodzaju Euglossine (Euglossa viridissima), Melipona lub Eulaema. Mały koliber często odwiedza pnącza wanilii, ale prawdopodobnie nie uczestniczy w zapylaniu, gdyż w celu zapylenia roślina stosuje podstęp. Polega to na wydzielaniu zapachu lub upodobnieniu kształtu kwiatu do samicy gatunku owada zapylającego, w związku z tym i owad i kwiat są doskonale sobie odpowiadają. Wanilia rosnąca poza swoim środowiskiem naturalnym w Meksyku i w Ameryce Środkowej nie ma naturalnego gatunku owada zapylającego, dlatego należy ją zapylać ręcznie. Wanilia może ulegać samozapyleniu, wskutek czego powstają strąki nasienne posiadające zapach, ale sterylne. Zapylenie następuje wskutek przeniesienia pyłku z pręcika na znamię poprzez przesunięcie pokrywy komory pyłkowej, zebranie pyłku i przeniesienie go na znamię. Najlepszą porą dnia na zapylanie jest słoneczny środek dnia, gdy kwiat jest otwarty. Jeśli zapylenie nie nastąpi w ciągu paru godzin, następnego dnia kwiat więdnie i odpada. Aby otrzymać wartościowe nasiona nie można dopuścić do samozapylenia (gdy pyłek pochodzi z tej samej rośliny), zdecydowanie potrzebny jest pyłek pochodzący od innej rośliny, a nie z innego kwiatu na tej samej roślinie. Hodowcy przeważnie rozmnażają wanilię wegetatywnie poprzez cięcie pędu na kawałki długości 60-90 cm, ale firmy handlowe mogą ją także klonować.


Informacje o roślinie i kwiatach:
Wielkość i typ rośliny:

Jest to epifit monopodialny o pokroju rozgałęziającego się pnącza, osiągający długość 3-30 m.
Pseudobulwy/łodyga:

Brak. Vanilla jest rozgałęziającym się pnączem o średnicy pędu 1,0-1,5 cm, wspinającym się ponad dolne piętro lasu aż do wierzchołków drzew, często osiągającym długość 15-23 m. Roślina może mieć długość do 30 m. Mięsiste liście i korzenie są wytwarzane na każdym węźle. Rośliny które rosną na krokwiach szklarni, mogą wytworzyć korzenie zwieszające się do samej podłogi.
Liście:

Liście mają długość 15-23 cm, szerokość 8 cm, choć zwykle są węższe. Liście są grube, mięsiste, soczyste, lekko wygięte, podłużne do wąsko-lancetowatych, ciemnozielone, z mniej lub bardziej ostrym wierzchołkiem. Roślina wytwarza liść i korzeń na każdym węźle. Wyrastający naprzeciwko liścia korzeń pełni rolę wspierającą.
Kwiatostan:

Kwiatostan ma długość 8 cm. Kwiaty są zebrane w małych kiściach. Przylistki kwiatowe są jajowato-podłużne o długości 0,5-1,0 cm. Szypułkowata zalążnia ma długość 2,5 cm.
Kwiaty:

20, czasem do 100 sztuk w kiści. Trwałość pachnących, blado-zielonych lub zielonawo-żółtych kwiatów wynosi 1 dzień. Atrakcyjne kwiaty mają średnicę 10 cm przy rozpostartych płatkach okółka zewnętrznego, zazwyczaj jednak nie otwierają się całkowicie. Przeważnie każdy kwiat w kiści otwiera się na jeden dzień, więc kwitnienie trwa średnio 24 dni. Płatki obu okółków są wydłużone i mają wierzchołki tępe do lekko ostrych. Płatki okółka zewnętrznego mają długość 4,0-5,5 cm, czasem 7 cm i szerokość 1,0-1,5 cm powyżej środka. Płatki okółka wewnętrznego są nieco krótsze i węższe. Warżka w kształcie trąbki, koloru pomarańczowo-żółtego ze ściętą działką wierzchołkową, jest połączona z prętosłupem na prawie całej długości. Niewyraźnie 3-klapowa warżka ma wybrzuszenie na spodniej stronie, jest jajowata, ma 9,5 cm długości i 4,5 cm szerokości, jest rozszerzona przy wierzchołku po rozłożeniu i ma pofalowane brzegi. Tarcza ma na środku wydatne, smukłe, dość grube żyłki i frędzelkowate łuski. Warżka ma czasem niewyraźną narośl, która rozciąga się od kępki włosków do wierzchołka. Zakrzywiony prętosłup ma długość do 7 cm i włoski na spodniej stronie. Długi, gruby, cylindryczny strąk nasienny ma zazwyczaj długość 15-23 cm i szerokość 0,8-1,5 cm. Strąki pachną, mają kształt podłużno-eliptyczny, są tępo zakończone i nieco trójkątne. Wanilia nie kwitnie dopóki jej pęd nie osiągnie długości co najmniej 3-4 m, ale dobrze rosnące rośliny mogą produkować kwiaty po 3 latach po posadzeniu odciętej części. Strąki wanilii rosną w kiściach po 6-10 sztuk. Mają 12-25 cm długości, są żółto-zielone i mają kształt banana. Na wyspie Fiji, w Vanua Levu zdrowe pnącze może wyprodukować 100-400 blado-żółtych kwiatów w okresie 3-4 miesięcy

Tłumaczenie: Agnieszka Kleczkowska


----------------- U P R A W A ----------------

Temperatura:


Roślina ciepłolubna.

Przez cały rok średnia temperatura dnia wynosi 28-29°C, a średnia temperatura nocy 20-23°C, z amplitudą dobową 6-8°C. Z powodu występowania w środowisku naturalnym na różnych wysokościach, wanilia powinna przystosować się do temperatur o 3-4°C niższych niż przedstawione, ale mikroklimat w jakim występuje prawdopodobnie chroni przed chłodnymi nocami lub dużymi wahaniami temperatur pomiędzy dniem i nocą.
Światło:

25000-40000 luksów. Hodowcy mają różne zdania na temat wymagań świetlnych wanilii warunkujących jej zdrowy wzrost. Zalecają uprawę rośliny zarówno w bardzo jasnym świetle, w świetle przefiltrowanym lub rozproszonym, lub nawet w półcieniu (50% cieniowania). Niektórzy hodowcy utrzymują, że jasne światło jest niezbędne do zainicjowania kwitnienia, a hodowcy na skalę przemysłową często hodują rośliny pod osłonami koron drzew lasów deszczowych, co sugeruje niewielką ilość światła. Jeśli roślina była uprawiana w cieniu, ilość światła powinna być stopniowo zwiększana, bo w przeciwnym wypadku może dojść do poparzenia liści. Hodowcy zalecają umieszczenie rośliny w południowej części szklarni i pozwalanie długim pędom na wspinanie się. Ruch powietrza wokół liści zapobiega chorobom i poparzeniom słonecznym.
Podlewanie:

Przez większość roku opady są obfite, a tylko późną zimą i na początku wiosny jest trochę bardziej sucho, ale nigdy nie jest to zupełna susza. Rośliny należy podlewać obficie w okresie intensywnego wzrostu, lecz musi być ułatwiony odpływ wody i podłoże wokół korzeni powinno być zawsze otwarte, z łatwym dostępem powietrza. Hodowcy podają, że gdy dojrzała roślina ma długość co najmniej 3-4 m, należy pozwolić jej przesychać między podlewaniami przez kilka tygodni, bo to często indukuje kwitnienie. Suchy okres nie powoduje kwitnienia u niedojrzałych roślin. W przypadku niewielkiej ilości światła bądź przy niskich temperaturach należy zawsze zredukować podlewanie.
Nawożenie:

Rośliny należy nawozić co tydzień 1/4-1/2 zalecanej dawki nawozu dla storczyków. Wielu hodowców stosuje nawóz o równych proporcjach NPK przez cały rok, a inni wolą stosować nawóz o zwiększonej ilości azotu w okresie aktywnego wzrostu roślin.
Podłoże:

W naturze korzenie wanilii zagłębione są w glebie, a pęd wspina się po drzewach, wytwarzając nowe powietrzne korzenie na każdym węźle. Uprawiane rośliny są często umieszczane w mieszance torfu i piasku, ale każde podłoże musi mieć doskonały drenaż. Wanilia ma ciężkie, wspinające się pędy, dlatego też wymaga krat, słupków, podpórek lub innych sztywnych podpór. Wysokie drewniane słupki lub żywe drzewa są zalecane, gdy pozwalają na to warunki, ale do zaindukowania kwitnienia i wytworzenia nasion nie jest konieczna pozycja pionowa. Dlatego też mogą rosnąć poziomo, pnąc się po krawędziach, na przykład belek w szklarni. Hawajscy hodowcy uprawiają 3-4 rośliny w 20 litrowych pojemnikach w klatkach z listewek wokół których owija się pędy i przymocowuje drutem. Nasze doświadczenie z uprawą tej rośliny wskazuje, że pęd Vanilla planifolia jest zbyt gruby, aby utrzymał ją drut i wymaga mocniejszych podpór.
Wilgotność powietrza:

85-90% przez większość roku, przez 2-3 zimowe miesiące i wczesną wiosną spada do około 80-85%.
Okres spoczynku:

Przedstawione tu warunki uprawy powinny być utrzymywane przez cały rok. W siedlisku naturalnym opady deszczu zmniejszają się mniej więcej na miesiąc późną zimą lub wczesną wiosną. Przez ten miesiąc, kiedy nie występuje aktywny wzrost roślin, ilość wody należy nieco zredukować. Rośliny te nie powinny nigdy całkowicie wysychać. Zawsze kiedy zmniejsza się ilość wody, należy także zmniejszyć lub wyeliminować nawożenie.


I z forum:
http://www.floraforum.pl/index.php/topic,11591.0.html
Cytuj:
Vanilla zakwita tylko i wyłącznie jako wieloletnia roślina.
Wiek ma tu ogromne znaczenie.
Mało tego tak jak pisał Arek potrzebuje odpowiednich warunków.
Mówię tu o odpowiednim nasłonecznieniu przez cały rok jak również o wysokiej wilgotności powietrza Smile
Takie warunki mozna zapewnić vanilli praktycznie tylko w szklarni lub ogrodzie zimowym.
Nie mniej jednak wyglądają pięknie na parapecie okiennym .Mam vanillę zwykłą zieloną i o pasiastych liściach (tzw variegata ),szczególnie dekoracyjna jest ta druga Smile


Czyli w mieszkaniu może ładnie rosnąć, ale z kwitnieniem trochę gorzej. W załączniku - kwiat wanilii. Wanilii ani ananasa jeszcze nie zdobyłem, ale myślę o tym.


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 10 września 2010 14:36 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Papaja

Kolejną dość znaną obecnie rośliną owocową jest melonowiec właściwy, czyli papaja. Nazywa się ją też drzewem melonowym, choć podobnie jak banan nie jest to drzewo, lecz bardzo duża bylina. Pochodzi z Ameryki Środkowej, ale nigdzie już nie rośnie dziko. Rośnie do 10 m wysokości (w doniczkach do 3), a żyje do 30 lat. Nazywa się ją "drzewem niecierpliwego sadownika", ponieważ kwitnie już po pół roku, a owocuje już po 10-12 miesiącach od założenia plantacji - w załączniku możecie sobie obejrzeć taką owocującą młodą roślinę. W krajach gorących papaja owocuje bez przerwy.

Owoce istotnie podobne są do melonów, nie tylko z wyglądu - mają tak, jak one, niewyraźny smak, w nowszych odmianach poprawiany. Młode, niewyrośnięte można traktować jak warzywa i gotować jak kabaczki - smakują podobnie, ale są znacznie pożywniejsze. Owoce są niestety bardzo nietrwałe - dojrzały owoc trzeba zjeść w ciągu 2-4 dni. Sok z papai jest dobry, ale gdy jest świeży. Używa się go zresztą także w celu mocno nieciekawym - dla zapobiegania skutkom ataku "Czterystu Królików" :D .


Papaja to nie tylko roślina owocowo-warzywna, lecz dość wszechstronnie użytkowa. A więc jest to np. ważny dodatek do mięs - jeśli w jej liście zawinie się najtwardszą nawet wołowinę, to po ugotowaniu lub upieczeniu staje się miękka jak cielęcina. Można też w tym celu dodawać kawałka zielonego owocu. Roślina ta zawiera bowiem enzym papainę, ułatwiający trawienie białka. Papaina ma też dużo innych zastosowań, niż przyrządzanie mięsa; w niektórych krajach zakłada się plantacje specjalnie dla jej otrzymywania. W Meksyku Indianie czasem używają liści papai do prania zamiast mydła. Ciekawe, jaka jest technika tego prania - może Stasia pomoże? Czy używa się kijanki?


Papaja jest jednak rośliną nie tylko wszechstronnie użytkową, ale i bardzo dekoracyjną, dlatego będę ją musiał wyhodować z nasion. Kiedyś mojemu jednemu znajomemu zdobyłem nasiona, ale wszystkie siewki mu zapleśniały. Nie rozumiem, jak można nie wysiać nasion, których się ma mało, w wielu miejscach i jak można ich nie zaprawiać.


http://www.floraforum.net/topics16/awokado-vt914,70.htm
Cytuj:
WYMAGANIA:
" znosi półcień ale owoce dojrzeją tylko w pełnym slońcu, pomieszczenie ciepłe, zimą temp. nie niższa niż 16°C, podłoże przepuszczalne, podlewać obficie ale nie dopuszczać by gleba była przesiąknięta wodą, w okresie wzrostu co dwa tygodnie podlewać rozcieńczonym nawozem płynnym,
Rozmnażanie: z nasion, które wysiewamy wiosną w temp. nie niższej niż 24°C, młode rośliny przesadzamy gdy korzenie wypełnią całą doniczkę"


Niestety, wadą papai jest to, że ma osobno rośliny-baby i rośliny-chłopy - czyli do zawiązania owoców potrzebne są przynajmniej 2 papaje. Bywają też odmiany, wytwarzające tylko kwiaty obupłciowe i męskie, czasem różne w różnych okresach życia. Do tej grupy odmian należy tu np. bardzo popularna na Hawajach odmiana Solo. Rośliny o kwiatach jednopłciowych dają jednak nieco lepszej jakości owoce i nieco większe plony.

Załączniki z:
http://www.ziarenko.net/index.php?main_ ... ucts_id=21


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Ostatnio zmieniony 18 września 2010 14:46 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 4 razy

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 10 września 2010 14:57 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
I jeszcze plantacja papai z tego samego źródła.


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 10 września 2010 19:09 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Męczennica

Kolejna roślina owocowa - passiflora, czyli męczennica, czyli marakuja, jest zapewne również Wam znana zarówno ze słyszenia, jak i ze smaku, ponieważ sok z niej wchodzi często w skład różnych mieszanek tropikalnych. Jest to daleka krewna papai i nawet ma podobnie powycinane liście. Znanych jest ponad 300 (obecnie podobno ok. 500) gatunków marakui, pochodzących głównie z Ameryki Środkowej i Południowej, ale większe znaczenie mają dwa - męczennica żółta i męczennica fioletowa. Ta pierwsza uprawiana jest głównie w Ameryce Południowej. W Irlandii widziałem jakiś gatunek passiflory, uprawiany pod gołym niebem (piął się po ogrodzeniu i kwitł). Mogła to być męczennica żółta, która nadaje się do uprawy w gruncie (ale lepiej ją przechowywać w chłodnej piwnicy).

Nazwę passiflora wprowadził włoski zakonnik Jacomo Bosio, który dopatrzył się w jej częściach podobieństwa do narzędzi Męki Pańskiej. Wieniec nitkowatych stamnodiów (niedokształconych pręcików) miał być wieńcem cierniowym, właściwe pręciki - młotami, szyjki słupka - gwoździami, liście - lancami, wąsy czepne - linami, którymi skrępowano Chrystusa. Załączam zdjęcie jednego z gatunków, którego kwiaty wykazują istotnie ogromne podobieństwo do tych przedmiotów. Dopatrywano też się w jej kwiatach podobieństwa do monstrancji.

Męczennice różnią się od papai tym, że są pnączami, a ich owoce, przeciwnie niż papai, są wyjątkowo trwałe (w klimacie tropikalnym do 8 tygodni!), ponieważ mają bardzo mocną, skórzastą skórkę. Na plantacjach zbiera się je często z ziemi grabiami. Męczennice mają nie tylko jadalne owoce, ale i piękne kwiaty. Passiflora kwitnie równie szybko, jak jej krewniaczka - od wysiewu nasion do dojrzenia pierwszych owoców upływa rok. Nie jest natomiast długowieczna - w odpowiednich warunkach żyje kilkanaście lat. Teoretycznie marakuja może kwitnąć cały rok, ale zwykle gdy na roślinach rosną nowe owoce, nie tworzą się kwiaty. Dlatego przeważnie passiflora kwitnie 2 razy w ciągu roku - wiosną i jesienią, a owoce zbierane są latem i zimą. Pierwsze owoce dojrzewają w niespełna 3 miesiące po zakończeniu kwitnienia. W odróżnieniu od papai, którą można bardzo długo jeść, nie czując przesytu, wystarczy zjeść 3-4 passiflory dziennie przez 3 tygodnie, by nie móc na nie patrzeć - mimo jej niezwykłego aromatu.

Ilustracje pochodzą z następujących stron:
http://ogrody.gazetadom.pl/ogrody/1,72157,1389495.html
http://paobolosecia.blogspot.com/2008_0 ... chive.html
http://haydehasse.blogspot.com/2010/05/ ... oites.html


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Ostatnio zmieniony 10 września 2010 19:35 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 10 września 2010 19:30 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Trzymałem kiedyś passiflorę (prawdopodobnie męczennicę błękitną) na parapecie w doniczce, ale niestety spaliło ją świecące poziomo, zimowe słońce. Stąd wniosek, że chyba nie przepada za bezpośrednim nasłonecznieniem; ma zresztą delikatne liście. Inne marakuje mogą mieć bardziej odporne liście, jak wynika z załączonego zdjęcia.
Oczywiście, męczennica wymaga podpór.
Niedawno kupiłem marakuje i wysiałem ich pestki. Który to gatunek - nie wiem, bo owoce wyglądały jak męczennicy fioletowej, a były kwaśne jak męczennicy żółtej.

Tutaj trochę informacji o passiflorze, ale passiflora błękitna to, jak wynika z wymagań, raczej gatunek z chłodniejszego klimatu.
http://www.roslinyozdobne.info/mecznnica.html
Cytuj:
Uprawa

Najbardziej ciekawą męczennicą jest męczennica błękitna, wymaga ona stanowiska słonecznego, ciepłego, o dobrej cyrkulacji powietrza. W okresie zimowym wskazane jest przeniesienie rośliny do pomieszczenia w którym temperatura nie spada poniżej 4ºC. Bardzo ważne jest aby w okresie zimowym temperatura nie przekraczała 10ºC. W okresie silnego wzrostu raz w tygodniu nawozimy roślinę nawozem uniwersalnym do kwiatów doniczkowych. W okresie wczesno wiosennym zalecane jest przeprowadzeni cięcia męczennicy, dzięki temu roślina będzie miała więcej kwiatów. Generalną zasadą cięcia jest zasada, iż nie tniemy poniżej pod 5 liściem. Roślina bardzo rzadko atakowana jest przez szkodniki.

Podlewanie

W okresie letnim zalecane jest częste i obfite podlewanie, w największe upały podlewamy rano i wieczorem.

Rozmnażanie

Najlepszym sposobem rozmnażania męczennicy jest wysiew nasion, można też rozmnożyć przez sadzonkowanie. Młode pędy umieszczamy w piasku, nie dopuszczając do wyschnięcia gleby.


Tutaj dyskusja na temat uprawy męczennicy:
http://forum.poradnikogrodniczy.pl/pasi ... vt1463.htm

Zdjęcia pochodzą z:
http://commons.wikimedia.org/wiki/File: ... %C3%A1.JPG
http://www.treknature.com/gallery/photo32635.htm
http://www.rosliny.cba.pl/forum/viewthr ... hread_id=7


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 10 września 2010 20:01 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Gatunkami marakui są dające również jadalne owoce: granadilla (grenadia) oraz granadilla olbrzymia. Jej owoce dochodzą do 2 kg masy i 30 cm długości.
Granadilla olbrzymia ma gorsze owoce od opisanych męczennicy fioletowej, choć używa się głównie soku z ich miąższu i osnówek, z którego przyrządza się dokonały napój chłodzący. Twardsze, zewnętrzne części owocu są marynowane lub kandyzowane.
Niedojrzałe owoce są też jedzone po ugotowaniu jako warzywo. Podobnie bulwy korzeniowe po uprażeniu są jadalne.

Oczywiście, nie wszystkie gatunki męczennicy dają jadalne owoce.

Zdjęcia stąd:
http://smakowity.blogspot.com/2009/04/granadilla.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/M%C4%99czennica_olbrzymia


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Ostatnio zmieniony 18 września 2010 15:00 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
inca
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 11 września 2010 13:09 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 sierpnia 2010 20:27
Posty: 94
Płeć: Kobieta
dodam "pehuen" czyli owoc araucarii ( cos w rodzaju pestek, ktore wydlubuje sie z szyszek) Istnieje wiele sposobow przyzadzania: gotowane w mleku, smazone, pieczone etc.


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 11 września 2010 18:44 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Czyli to jest tak, jak w Eurazji z limbą.
Masz może zdjęcie szyszki i pędu tej araukarii? To chyba nie jest ten gatunek, który uprawia się w doniczkach? Czy tamten gatunek też ma jadalne nasiona?


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
inca
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło: gobiernocanario.org
PostWiadomość wysłana.: 11 września 2010 22:14 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 sierpnia 2010 20:27
Posty: 94
Płeć: Kobieta
owszem ,mam zdjecia czy jest ten sam gatunek jaki sie hoduje w doniczkach nie jestem pewna ale mysle,ze tak. Mm jedn taka w domu i wyglada tak samo ale owoce czy raczej szyszki zaczynaja wydawac dopiero po wielu latach a wiec narazie nie moge sprawdzic czy sa jadalne. :D
przy okazji dodam ,ze pehuen ( pewen) jest swietym pokarmem indian mapuche. wogole araucaria jest swietym drzewem dla tych indian. Podaje link do pieknej piosenki w jezyku mapudungun na czesc tego wlasnie owocu-pokarmu, piosenka nosi tytul "Pewen Tayül" a spiewa Beatriz Pichi Malen
http://www.youtube.com/watch?v=1qUTBsNb ... re=related


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 11 września 2010 22:39 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Chyba masz inny gatunek, niż uprawiany powszechnie, bo tamte nie mają łuskowatych igieł. Taki jak ten na zdjęciach widziałem chyba w Szkocji. Na Wyspach Brytyjskich jest łagodniejszy klimat, więc wiele roślin ciepłolubnych rośnie tam w gruncie. Dodam tutaj, że araukarie rosły niegdyś również na naszych ziemiach.


Ostatnio zmieniony 18 września 2010 14:57 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 16 września 2010 21:18 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Teraz przechodzimy do sukulentów. Jak zapewne wiecie, Indianie, zwłaszcza z Ameryki Środkowej i zapewne z przyległych terenów USA, żywią się również owocami kaktusów. O owocach kaktusów, które jadłem, mogę powiedzieć, że są wodniste (czyli na terenach pustynnych i półpustynnych dwa w jednym - jedzenie i picie) oraz że mają trawiasty smak. Ten trawiasty smak zapewne bierze się stąd, że owoce kaktusów to zmodyfikowane części pędów.


Opuncja

Najważniejszym z owocodajnych kaktusów jest opuncja figowa (opuncja figa indyjska), którą również zapewne znacie z soków-mieszanek tropikalnych, które można kupić w sklepie. Roślina ta pochodzi prawdopodobnie z Meksyku, ale słyszałem, że gdzieś na Półwyspie Pirenejskim ma rosnąć w górach dzika owocodajna opuncja, znajdująca się pod ochroną. Nie jestem pewien, czy to ten sam gatunek, ale możliwe jest, że jakiś ptaszek przeniósł nasiona opuncji - tej albo nie tej - w ten rejon Europy jeszcze przed Kolumbem.

Owoc opuncji ma smak jako się wyżej napisało, podobny istotnie do figi, bo jest wodnisty i niewyraźny. Podobnie jak na pędach, na owocach znajdują się niestety ciernie. Są one cieniutkie, wbijają się w skórę, która potem swędzi. Jedząc, należy więc brać owoc przez serwetkę, przekroić go na pół i wyjmować miąższ łyżeczką.
Sprytni Meksykanie znaleźli też dla tej rośliny nowe zastosowanie, nieznane ich przodkom w czasach przedkolumbijskich. Wyhodowano mianowicie odmianę bezkolcową, co nie tylko ułatwia zbiór i spożywanie owoców, ale także umożliwia traktowanie pędów tej rośliny jako warzywa.

Uprawa opuncji to, delikatnie mówiąc, żadna filozofia. Ważne tylko jest, żeby nie przelewać. Większym problemem jest dochowanie się owoców. Opuncja generalnie zaczyna owocować 3 lata po posadzeniu z sadzonek (kawałki pędów, lub raczej pędy). Podejrzewam, że najlepszym sposobem na otrzymanie owoców jest wystawianie rośliny w ciepłej porze roku na pełne słońce. Tylko trzeba mieć prawdopodobnie przynajmniej 2 rośliny o różnych genotypach (tj. żeby nie były sadzonkami z tej samej rośliny), bo kwiaty kaktusów, o ile mi wiadomo, raczej nie chcą się zapylać własnym pyłkiem. No i, oczywiście, doniczka musi mieć odpływ, żeby nie zalać rośliny, bo Polska to nie pustynia i nie kraj śródziemnomorski i padają u nas latem deszcze.
Opuncja we Włoszech kwitnie w końcu maja-czerwcu (dojrzewanie owoców sierpień-wrzesień) , ale są one dosyć suche i mało smaczne. Wobec tego niszczy się pierwsze kwiaty, wskutek czego roślina kwitnie po raz drugi, w końcu lipca. Owoce te dojrzewają w październiku i listopadzie i dzięki jesiennym deszczom są większe. Poza tym, są smaczniejsze i zawierają mniej nasion. Jak zachowuje się opuncja w Polsce - tego nie wiem.

Niektóre opuncje można uprawiać w polskich warunkach w gruncie, choć trzeba się nimi specjalnie opiekować. Nie wiem jednak, czy do tych mrozoodpornych gatunków należy opuncja figowa.

Źródło zdjęć:
http://www.sedi-fruits.at/asortyment/opuncja-figowa
http://pl.wikipedia.org/wiki/Opuncja_figowa


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Ostatnio zmieniony 18 września 2010 14:30 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 3 razy

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 16 września 2010 22:06 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Krewniaczka opuncji figowej, również dająca jadalne owoce opuncja jednokolcowa, to najpowszechniej uprawiana w Polsce indiańska roślina owocowa. Jest to ten najbardziej znany gatunek opuncji.

Trzeci znany mi owocodajny gatunek to opuncja pospolita. Nie jest ona jednak jadana chętnie, bo zabarwia mocz na czerwono. Czyli jak działa jak buraczki - nie rozumiem, co to komu szkodzi. Ten gatunek też kojarzę z upraw doniczkowych.

http://en.wikipedia.org/wiki/Opuntia_monacantha
http://luirig.altervista.org/flora/opuntia.htm
http://www.metafro.be/prelude/view_plant?pi=09260


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Ostatnio zmieniony 16 września 2010 22:11 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 16 września 2010 22:09 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Opuncja ma też rdzennie polską, ale mało używaną nazwę żygadło (od żgania, czyli kłucia, nie od rzygania!).
Jeszcze raz opuncja pospolita pod nazwą synonimiczną.

http://www.gradinamea.ro/Opuntia_humifu ... 650_1.html


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Rośliny jadalne Ameryki Łacińskiej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 września 2010 16:22 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Pitaja

Kolejnym kaktusem owocodajnym jest pitaja. Prawdziwe pitaje, tzw. smocze owoce, to owoce epifitycznych leśnych środkowoamerykańskich kaktusów hylocereusów, ale nazywa się pitają również inne cereusy, a w handlu słowo "pitaja" znaczy wręcz, o ile wiem, tyle, co "owoc kaktusa". Nazwa "smoczy owoc" pochodzi od pokrywających owoc hylocereusa kolorowych liści, wyglądających jak łuski smoka. Stenocereusy, inne pitaje w szerszym znaczeniu tego słowa, nie mają oczywiście owoców smoczych, tylko normalne (jak na kaktusa, rzecz jasna) - kolczaste. Stenecereus to bowiem "zwykły", pustynny kaktus, typowy cereus ze wzniesionymi, kolczastymi pędami, którym zawdzięcza właśnie nazwę cereusa, czyli świecznika.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pitaja
O kwiatach (dotyczy raczej tylko hylocereusa i ew. rodzajów pokrewnych; stenocereus ma kwiaty różowe):
Cytuj:
Pitaja kwitnie tylko w nocy; kwiaty gatunków wytwarzających następnie owoc pitai są dużymi, białymi pachnącymi kwiatami, charakterystycznymi dla danego kaktusa. Kwiaty te są nazywane też z tego powodu Królową Nocy lub Księżycowym Kwiatem.


O samych owocach:
Cytuj:
Masa owoców może wynosić od 150-600 gramów. Miąższ, który zawiera czarne pestki (podobnie jak w kiwi), spożywany jest na surowo; jest słodkawy w smaku i niskokaloryczny. Schłodzenie owocu poprawia jego smak, dlatego często podawany jest w postaci deserów lodowych. Skórki owocu są niejadalne, a nasiona nie są trawione w przewodzie pokarmowym. Spożywane są również kwiaty - mogą być jedzone w sposób bezpośredni lub jako napar. Z owoców produkowane są też soki i wino.


Tutaj mamy parę informacji o zastosowaniu jednego ze stenocereusów przez Indian i owocowaniu tego gatunku. Zapewne jest to podstawowy gatunek owocowy z tego rodzaju.
Cytuj:
Owoce gatunku Stenocereus gummosus (Engelm.), rosnące na Pustyni Sonora są nadal ważnym źródłem pożywienia dla tubylców. Szczep indian Seri, żyjący w północno-zachodnim Meksyku, dla których jest to wysokoceniony owoc, zajmuje się jego zbieraniem na pustyni. Nazywa go ziix is ccapxl co znaczy rzecz, której owoc jest kwaśny.

Roślina jest przystosowana do życia w suchym, tropikalnym klimacie. Owocuje 30-50 dni po zakwitnięciu i może owocować 5-6 razy w ciągu roku. Wydajność w przypadku uprawy dochodzi do 30 ton z hektara uprawy. W przypadku nadmiernego nawadniania lub w latach bogatych w opady deszczu może dojść do zniszczenia kwiatów i uniemożliwienia owocowania.


Oraz o rodzajach owoców hylocereusów:
Cytuj:
Typy owoców o słodkim smaku ze skórzastą, liściastą skórką pochodzą głównie od trzech gatunków:

* Hylocereus undatus - (Czerwona Pitaya) skórka różowo-fioletowa z białym miąższem, najczęściej spotykana pod nazwą Dragonfruit (smoczy owoc)
* Hylocereus costaricensis - (Pitaya z Costa Rica) owoc o czerwonej skórce i takim samym miąższu
* Hylocereus megalanthus - (Żółte Pitaya) - skórka jest żółta, a miąższ biały.

Nie wiem niestety, jak wyglądają owoce Hylocereus triangularis. Hylocereus megalanthus ma synonim Selenicereus megalanthus, czyli bywa zaliczany do tego samego rodzaju, co właściwa Królowa Nocy - Selenicereus grandiflorus.

Jeśli chodzi o uprawę wszystkich pitai-cereusów i uzyskiwanie z nich owoców, to dotyczą ich oczywiście te same uwagi, co opuncji. Jedna różnica - jako epifit, hylocereus nie przepada za bezpośrednim nasłonecznieniem w czasie lata. Blog o hodowli tego kaktusa z nasienia:
http://tropicjungle.blox.pl/html/131072 ... 169.html?3

W załączniku - zdjęcia hylocereusów z Wikipedii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pitaja
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hylocereus
http://commons.wikimedia.org/wiki/Categ ... egalanthus


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Ostatnio zmieniony 18 września 2010 14:35 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 92 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage