Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 15 października 2019 21:19

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
Mała Kopa
 Tytuł: Faktorie kupieckie - zagrożenie czy szansa?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 listopada 2010 16:52 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
http://www.rp.pl/artykul/358347.html

Cytuj:
Dla Marka Maciołka – zarabiającego na życie w fabryce worków do odkurzaczy – te coraz bardziej ożywione „indiańskie interesy” i rozrastające się w letnich obozach kupieckie faktorie to szkodzące sprawie Indian handlowanie stereotypami.


Czy faktorie kupieckie w istocie są zagrożeniem? Jak już trochę o tym pisałem, wszystko zależy od tego, w jaki sposób się targowiska indiańskie wykorzysta. Jeśli będą znajdowały się w obozach - to będą powodować kręcenie się po terenie mnóstwa obcych ludzi, którzy będą nam przeszkadzać, aż w końcu indianiści staną się drugoplanowym dodatkiem do nowej okazji do "trzepania hajsu". Tak więc na pewno trzeba odsuwać faktorie od obozów - i to przynajmniej na kilka km. A najlepiej byłoby, gdyby w ogóle urządzać targi indianistyczne wyłącznie w ściśle określonych miejscach i terminach, by nie były w żaden sposób powiązane z wewnętrznymi imprezami indianistycznymi. Najlepiej byłoby, gdyby były to miejsca i regiony historycznie związane z ruchem indianistycznym - dlatego kiedyś proponowałem Solinę, ale takich miejsc jest przecież więcej.

A czy może to być szansa? Przez "szansę" nie rozumiem, rzecz jasna, szansy na zarobienie pieniędzy, lecz szansę na wypromowanie jakichś wartości. I właśnie w ten sposób trzeba urządzać targi, żeby wykorzystać je jako okazję do edukacji. Powinniśmy dążyć do tego, żeby edukacja była celem istnienia faktorii, a kupno i sprzedaż - tylko środkiem.
Stąd wynika np. konieczność dbania o jakość towarów, żeby nie tylko nie dopuszczać tych, którzy sprzedają chłam, ale promować najlepszych, choćby przez wyznaczanie im lepszych miejsc.
Inną ważną sprawą jest to, żeby takie faktorie oddziaływały na ludzi z zewnątrz jak najbardziej wszechstronnie, by ich oferta była jak najbogatsza i dotyczyła jak największej ilości dziedzin życia.

Dlatego chciałem się podzielić pewnym moim pomysłem. Proponowałbym mianowiciewłączenie do targów sprzedaży indiańskich płodów rolnych i leśnych. Założę się, że większość ludzi nie kojarzy ananasa z Indianami (prędzej z Murzynami) - podobnie, jak orzeszka ziemnego, ziemniaka czy pomidora. Można też przy okazji sprzedawać żywe rośliny.

Edukacyjna rola targów wymagałaby jednak, żeby od sprzedawców wymagano w tym wypadku zaopatrzenia się w ulotki informacyjne, zawierające nie tylko wiadomości dotyczące wymagań (zwłaszcza w przypadku sprzedaży samych roślin), ale i wyglądu całej rośliny (zwłaszcza w przypadku samych płodów), miejsca pochodzenia i uprawy w czasach przedkolumbijskich, a także danych na temat sposobów uprawy, pozyskiwania i wykorzystywania danej rośliny przez Indian. Najlepiej, żeby ulotki były zaopatrzone w ilustracje i mapy.

Z założenia należy dążyć do tego, by:
- produkt sprzedawany był jak najbardziej zgodny z oryginałem - a więc staramy się np. zastąpić współczesne odmiany ziemniaków oryginalnymi indiańskimi, a uprawne odmiany borówki amerykańskiej dzikimi gatunkami, ponieważ Indianie tego krzewu nigdy nie uprawiali,
- sprzedawane owoce, warzywa, zboża i rośliny pochodziły z krajowych upraw - ma to być uprawa kulturowa, a nie hipermarket. Dotyczy to również tropikalnych owoców, które u nas mogą być uprawiane tylko w szklarniach. Łączyłoby się to z dążeniem, by same uprawy były nie tyle może była indianistyczne (tj. niekoniecznie uprawiający i sprzedający musi być indianistą, choć dobrze by było), ile kontrolowana przez indianistów, jako przeciwwaga do dominującej obecnie tendencji produkcji "plastikowych" owoców i warzyw.

Nie należy podpinać pod takie targi żadnych pokazów bitew czy tańców - jeśli już, przeciwnie, pokazom kultury indianistycznej mogą towarzyszyć na drugim planie targi. Chodzi o to, co jest ważniejsze. Nie może komercja, nawet jeśli służy edukacji, zajmować miejsca przed kulturą czy historią.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Faktorie kupieckie - zagrożenie czy szansa?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 20 listopada 2010 12:23 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę, że to właśnie rośliny użytkowe były tym, czym Indianie najbardziej się zasłużyli dla świata. Nie cywilizacją miejską, nie łowami na bizony, nie kanu - a właśnie wynajdywaniem i hodowlą roślin Indianie zyskali największy wpływ na ludzi innych kontynentów. Docierały one poza Amerykę już na długo przed oficjalnym odkryciem przez Kolumba, a w Oceanii nawet je uprawiano. Zaś dziś trudno nawet byłoby nam wyobrazić sobie bez nich życie.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Konrad
 Tytuł: Faktorie kupieckie - zagrożenie czy szansa?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 20 listopada 2010 23:21 
Offline
User

Rejestracja: 10 października 2006 19:40
Posty: 28
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Nie określono
Mam pytanie: czy, gdzie i kiedy widziałeś turystów przeszkadzających zakupami indianistom?Poza tym, faktoria to u nas jedzenie i piwo. To o czym piszesz ,to uliczka handlowa na zlotach .
Kiedy ostatnio widziałeś Marka Maciołka i z nim rozmawiałeś, skoro go cytujesz? Żyjesz w sieci, a indianiści, przynajmniej większość, jeśli działają ,to w realu. Dlatego na przykład cytowany MM nie wypisuje tu setek postów, a Ty tak pod prawie każdym wątkiem. Moim zdaniem to jest narcyzm .Uważam,że swoimi wpisami wielu ludzi zniechęcasz i zarzynasz to forum.
Jeszcze raz zapraszam na np. zlot, bądź inną imprezę , to w końcu dowiesz się , o czym piszesz .


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Faktorie kupieckie - zagrożenie czy szansa?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 21 listopada 2010 23:00 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Ty należysz do tych "lepszych", bo nie piszesz nic - a na pewno nic twórczego. Łatwo krytykować kogoś i chodzić strasznie dumnym z tego powodu, że się nic nie robi.

Proponuję Ci sprawdzić, jak często na tym forum inni pisali posty, zanim ja się nie włączyłem - i jaki był poziom dyskusji. Zarzucasz mi, że piszę coś niezgodnego z faktami i na tej podstawie dezawuujesz wszystko, co robię - zacznij od siebie, bo piszesz rzeczy tak niezgodne z rzeczywistością, że aż wstyd.

P.S. Niektóre osoby same wysyłają do mnie wiadomości prywatne z prośbą o tworzenie wątków.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage