Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 17 lipca 2019 17:03

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Brule
 Tytuł: marnotrawstwo bizonów przez Indian?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 30 kwietnia 2007 23:04 
Jak sie czyta ksiazki o Indanach polskich autorow to dochodzi sie do wniosku ze byli to ludzie prawie idealni lub idealni. Nawet nic nie marnowali z miesa takiego wlk. zwierzaka jakim byl bizon.
Ale jak sie poszuka na angielsko-jezycznym internecie to wcale ten obrazek nie jest taki rozowy.
Np. Dakoci zabili kilkanascie tysiecy biznow tylko dla jezykow ktore nastepnie sprzedali Amerykanom za whiski. Reszte pozostawili na preriach. Zapach rozkladajacych sie cial bizonow podomniez byl okropny.
Lub np. Kri Preryjni jak bylo wiecej bizonow to wycinali tylko pewne czesci bizona a reszta porzucali na prerii. Tysiace ton miesa albo zostawalo zjedzone przez wilki albo po prostu gnilo.
Czy takie marnotrastwo nie martwilo np. rade starszych danego plemienia ?

"In 1870, there were hundreds of thousands of buffalo in the Saskatchewan country; by 1881, there were only a few head, widely scattered. When the herds abounded, the Plains Cree had lived in plenty, taking only the choice parts from a carcass, abandoning tons of meat to the wolves and coyotes."


Na górę  || 
  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Obłużowszczyk
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 30 kwietnia 2007 23:10 
Offline
User

Rejestracja: 06 listopada 2005 14:19
Posty: 398
Lokalizacja: pogranicye
Płeć: Nie określono
Do chwili obecnej Francuzi uważają, że w Polsce jest niebezpiecznie bo nawet na ulicy chodzą niedżwiedzie.
Pozdrawiam


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
nepawin
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 01 maja 2007 21:49 
Offline
User

Rejestracja: 27 kwietnia 2007 13:34
Posty: 11
Lokalizacja: będzin
Płeć: Nie określono
tysiące ton ... ?! taaa a swistak siedzi i zawije je w te sreberka...

_________________
kocham ten kraj, lecz ten kraj robi wszystko bym go znienawidził...


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Ree
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 02 maja 2007 1:04 
Cytuj:
Tysiace ton miesa albo zostawalo zjedzone przez wilki albo po prostu gnilo.
Czy takie marnotrastwo nie martwilo np. rade starszych danego plemienia ?


A co złego jest w dokarmianiu wilków? :wink:

Pewnie że mit szlachetnego Indianina zabijającego tylko tyle zwierzyny ile mu sie w żołądku zmieści jest tylko mitem, bajką. Podczas polowania z nagonką, gdzie stado spadało ze skarpy, ciężko było im nagonić tylko tyle sztuk, ile dali radę obrobić.
Podobnie rzecz sie miała z futerkową zwierzyną, wybijaną masowo dla łupieży. Tu liczyła się kasa, a nie zwierzyna.


Na górę  || 
  
 
Konrad
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 03 maja 2007 0:28 
Offline
User

Rejestracja: 10 października 2006 19:40
Posty: 28
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Nie określono
Brule można też na to spojrzeć inaczej.Gdyby Dakoci o których piszesz nie posiadali koni i broni palnej toby nie zabili tych kilkunastu tysięcy bizonów.Gdyby biali nie dotarli z dobrodziejstwami naszej cywilizacji (broń palna ,konie,alkohol,pieniądze .................................................................)nie doszłoby do sytuacji o których piszecie.Indianie oczywiście też nie są bez winy możemy tylko pogdybać.Chcę tylko przypomnieć że Indianie żyli przed przybyciem białych ,a nie tylko w np.XIX w. Tysiące ton mięsa to chyba wilki z całej Ameryki się zbiegły.Kiedyś hodowałem jednego i pamiętam że naraz jadł najwyżej kilka kg. mięsa.A pozostałe miliony bizonów to jednak bodajże biali zastrzelili :evil: :evil:


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
Brule
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 03 maja 2007 4:21 
Cytuj:
Ree: A co złego jest w dokarmianiu wilków?

hahaha, podoba mi sie ta odpowiedz ! 8)


Na górę  || 
  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 08 października 2009 14:11 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Konrad pisze:
Brule można też na to spojrzeć inaczej.Gdyby Dakoci o których piszesz nie posiadali koni i broni palnej toby nie zabili tych kilkunastu tysięcy bizonów.Gdyby biali nie dotarli z dobrodziejstwami naszej cywilizacji (broń palna ,konie,alkohol,pieniądze .................................................................)nie doszłoby do sytuacji o których piszecie.Indianie oczywiście też nie są bez winy możemy tylko pogdybać. Tysiące ton mięsa to chyba wilki z całej Ameryki się zbiegły.Kiedyś hodowałem jednego i pamiętam że naraz jadł najwyżej kilka kg. mięsa.A pozostałe miliony bizonów to jednak bodajże biali zastrzelili :evil: :evil:


Właśnie, za ulepszeniami natury technicznej muszą pójść udoskonalenia natury moralno-prawnej. Każde udoskonalenie najłatwiej jest wukorzystać w zły sposób. A każdy człowiek jest podatny na demoralizację - zwłaszcza taki, któremu, jak tym Dakotom, nikt nie powiedział, że to jest złe, i nikt ich nie nauczył, czym jest prawidłowa gospodarka zwierzyną. Natomiast rzezie dokonywane przez Białych miały dużo większe rozmiary choćby z tego właśnie powodu, że była to celowa polityka wygładzania Indian.
A oprócz wilków było tam dosyć innych drapieżników, też lubiących padlinę: kojoty, lisy, niedźwiedzie, łasicowate, ptaki drapieżne...

Cytuj:
Chcę tylko przypomnieć że Indianie żyli przed przybyciem białych ,a nie tylko w np.XIX w.

Fauna, którą zastali biali osadnicy, była już tylko marnym wspomnieniem tej, którą zastali pierwsi Indianie. Niegdyś żyły w Ameryce (także Północnej) np. wielkie leniwce i miejscowe dzikie konie.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: marnotrawstwo bizonów przez Indian?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 30 października 2009 19:53 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
W Wikipedii znalazłem bardzo ciekawe informacje na ten temat. Wynika z nich, że marnotrawstwo bizonów było skutkiem wierzeń indiańskich.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bizon

Cytuj:
Do wytępienia bizonów przyczynili się także Indianie, którzy wierzyli, że bizony porozumiewają się między sobą. Dlatego też żaden bizon nie mógł ujść z polowania, aby "nie przekazał informacji innym stadom bizonów". Indianie nie obawiali się o wyginięcie bizonów, gdyż wierzyli, że jest ich nieograniczona liczba, ukryta pod ziemią, zaś na powierzchnię wychodzą jedynie "nadwyżki". W istocie przetrwanie bizonom zapewniały "strefy buforowe" oddzielające terytoria poszczególnych szczepów Indian, gdzie zakazane były polowania. Strefy tej "ziemi niczyjej" zmniejszały się jednak w miarę napływu osadników europejskich, zajmujących coraz większe ilości ziemi, będącej strefą łowną Indian.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: marnotrawstwo bizonów przez Indian?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 02 listopada 2009 18:05 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Zdaje się, że ten pogląd, że bizony przekazują sobie informacje, nie musi być wcale jakimś myśliwskim przesądem. W poważnej, naukowej książce Zygmunta Pielowskiego "Sarna" (Oficyna Edytorska "Wydawnictwo Świat", Warszawa 1999) przy omawianiu polowania z podjazdu (polegającego na tym, że myśliwy wysiada niepostrzeżenie z jadącego wozu, którego sarny boją się dużo mniej, niż pieszego człowieka) znalazłem informację o podobnym zjawisku u saren właśnie (s. 120-121):

Cytuj:
Myśliwemu z kolei nie wolno oddawać strzału, zanim pojazd nie zniknie z pola widzenia zwierzyny. Tylko w ten sposób można zagwarantować sobie ciągłość sukcesów. Jeżeli bowiem tylko sarny zaczynają się orientować, że ze zbliżającym się pojazdem konnym związane jest niebezpieczeństwo, to koniec z "dotrzymywaniem" [czyli nieuciekaniem mimo pojawiania się jakiegoś obiektu - Mała Kopa]. A przykre doświadczenie zadziwiająco szybko i nie wiadomo w jaki sposób zostaje przekazane również innym osobnikom, które same bezpośrednio go wcale nie doznały.


Ale gdybyśmy my wybijali całe stada tylko dlatego, że zwierzęta mogą sobie coś przekazać, ładnie by wyglądały nasze lasy!

Być może, to zjawisko da się wytłumaczyć "racjonalnie" - że czasem sarny z różnych stad pasą się razem, istnieje też wymiana osobników między stadami i wtedy jedne sarny od drugich uczą się reagowania na podjeżdżający wóz. Chyba, że "wieść" roznosi się tak szybko, że nie można tego wyjaśnić w ten sposób.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
dakotyjka
 Tytuł: marnotrawstwo bizonów przez Indian?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 listopada 2009 17:24 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
Może i marnowali troche te bizony. Ale jak na to nie patrzeć to nie oni je wykończyli.

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: marnotrawstwo bizonów przez Indian?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 19 listopada 2009 12:26 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Ja czytałem, że od kiedy zaczęli używać koni i broni palnej, zaczęli je marnować bardziej. A ponadto przybyło więcej chętnych do tego marnowania, bo wiele plemion zmieniało miejsce zamieszkania i tryb życia, żeby móc żyć z łowów na bizony. Czyli jakoś musieli się przyczynić do ich wykończenia. No, ale oni robili to z nieświadomości, nie celowo.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
dakotyjka
 Tytuł: Re: marnotrawstwo bizonów przez Indian?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 19 listopada 2009 16:50 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
No właśnie robili to nieświadomie. A Europejczycy zabijali czasem tysiące sztuk, a potem nawet ich nie tkneli. tak poprostu chcieli dokuczyć Indianom.

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: marnotrawstwo bizonów przez Indian?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 20 listopada 2009 11:35 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
To się nazywa "pustoszenie terenu". To był taki odpowiednik niszczenia zasiewów i wybijania bydła, które stosowano dawniej w walkach z ludnością rolniczą w celu wygłodzenia.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
dakotyjka
 Tytuł: marnotrawstwo bizonów przez Indian?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 20 listopada 2009 12:05 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
Nazaywa się tak jak śie nazywa. Mało ważne, istotne są skutki.

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
Czerwony Kruk
 Tytuł: Re: marnotrawstwo bizonów przez Indian?
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 20 grudnia 2009 17:30 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 października 2009 15:00
Posty: 76
Lokalizacja: Dębica
Płeć: Mężczyzna
Mała Kopa pisze:
Zdaje się, że ten pogląd, że bizony przekazują sobie informacje, nie musi być wcale jakimś myśliwskim przesądem. W poważnej, naukowej książce Zygmunta Pielowskiego "Sarna" (Oficyna Edytorska "Wydawnictwo Świat", Warszawa 1999) przy omawianiu polowania z podjazdu (polegającego na tym, że myśliwy wysiada niepostrzeżenie z jadącego wozu, którego sarny boją się dużo mniej, niż pieszego człowieka) znalazłem informację o podobnym zjawisku u saren właśnie (s. 120-121):


Czytałem kiedyś ( nie pamietam tutułu książki ani autora :oops: ), że istnieje coś takiego jak wspólna świadomość posiadana przez żywe istoty...przynajmniej w obrębie gatunku. Robiono badania na małpach. Nauczono małpy na jednej wyspie myć brudne jedzenie... brudnych ''bananów'' jeść nie chciały. Wcześniej nie oserwowano takich zachowań. Po pewnym czasie umiejetność tą zaobserwowano u małp na sąsiedniej wyspie, które z całą pewnością nie miały kontaktu z tymi z pierwszej wyspy.
Podobno to samo jest z nami.
To chyba troszkę jak z internetem...jedna wielka sieć, choc każdy klika sobie w domu...

_________________
Man belongs to the Earth. Earth does not belong to man.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage