Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 23 sierpnia 2019 6:54

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
Drzewian
 Tytuł: "Problem Czarnych Wzgórz" to kwestia kasy czy...
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 22 listopada 2005 14:08 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 17:01
Posty: 431
Lokalizacja: Loża Szyderców
Płeć: Nie określono
Według Ciebie "problem Czarnych Wzgórz" to kwestia duchowości czy też pieniędzy??? Dlaczego???

# Jednego i drugiego. Wierzę, że Black Hills są dla wielu Indian święte i nietykalne i że żadne pieniądze tego nie zmienią. Ale ludzie dziś nie są tymi sprzed stu, dwustu lat - nawet sami Indianiew - i pewno wielu wolałoby dolary niż skały... Dla mnie wszystkie góry są święte i obojętnie, czy kuje się w nich twarze kogokolwiek, ustawia krzyże, pomniki czy też wyciągi narciarskie - nóz otwiera mi się wkieszeni !
Paweł Głogowski
Sztum

# "Czarne Góry" to chyba problem i duchgowości i forsy, w zależności od osoby.
Zbigniew PAwlik
Daszewo

# Tu można zadać pytanie : Czy informacje, które rozpowszechniane są w Polsce na ten temat, odzwierciedlają problem wszechstronnie? Najwięcej pisze się o Czarnych Wzgórzach z punktu widzenia duchowości i od strony prawniczej - traktat z Fortu Laramie 1868 itd, że to kradzież, niesprawiedliwość itp. Myślę, że przez długi czas był to problem duchowy, ale teraz powoli gra zaczyna się toczyć o pieniądze. Szala między tymi kwestiami zaczyna się wyrównywać. Dlaczego?? Sądzę, że za dwa lub trzy pokolenia Indianie będą tak.....ucywilizowani, a tradycja przejdzie taką metamorfozę, że nie wykluczone iż pieniądze wezmą górę. Mogę być za taką opinie posądzony o indianożerstwo, ale proszę mi wierzyć - tak jest. Chciałbym żeby rząd USA oddał te góry Lakotom. CZzarne Wzgórza są świętym miejscem nie tylko dla nich, ale również dla innych plemion. Trzeba mieć nadzieję że będą silni.
Łukasz Sołtysik
Kluczbork

# "Problem CZarnyc hWzgórz" to raczej kwestia historyczna. Jest to symbol walki dwóch ras. jest to ucielesnienie świętego, czystego miejsca, ostatniej rodzimej krainy, enklawy. W grę wchodzi prestiż narodów, swoiste "być albo nie być", "my lub oni".
Przemysław Kaźmierczak
Poznań

# Według mnie jest to wyraxnie kwestia duchowości, bo gdyby tak nie było, to Wzgórza te mogłyby zostać odstąpione za większy komfort życia w rezerwacie już w XIX wieku. Jednak Indianie nie skorzystali z tej szansy, a nawet ostro się przeciwstawili. Podobnie jest teraz - mogliby sprzedać te Wzgórza, żeby mieć dobrze, nie troszcząc się o byt i nie pracując; a jednak protestują przeciw podobnym propozycjom. Kilka lat temu dowiedzieliśmy się z radia o tym, że młodzież Lakotów urządziła kilka obozów o charakterze duchowym na terenie CZarnych Wzgórz, a w gazetach można było zobaczyć mężczyzn w sile wieku, trzymających napisy : Black Hills Are Sacred Forever /Czarne Wzgórza są na zawsze święte/. Gdyby chodziło tylko o "biznesy" to Indianie cieszyliby się z tego, że ktoś buduje tam szosę lub zakłada kasyno na szczycie, jednak takie inwestycje przynoszą im dodatkowe zmartwienia. Można więc powiedzieć, że nie chodzi o pieniądze. POnadto naród Sioux odmawia przyjęcia pieniedzy za te Wzgórza.
Stanisław Mozoła
Sulęcinek

# Ten problem przypomina mi trochę sprawę odszkodowań wojennych ... Pewnie chodzi o gotówkę, ale także o coś, co zostało niegdyś podstępnie odebrane praojcom współczesnych Indian. Kasa czy duchowość...?? To jednak Czarne Góry należały kiedys do nich i ktoś powinien za to zapłacić.
Piotr Pietrzak
Płock

# Nie potrafię tu zając określonego stanowiska. Uważam, że źródło "problemu Czarnych Wzgórz" leży zarówno w sumie pieniędzy oferowanej przez USA Lakotom, jak też i w duchowości Indian.
P.S.
Dębno Lubuskie

# Według mnie "problem Czarnych Wzgórz" nie jest kwestią duchowości czy gotówki lecz rzadu amerykanskiego, który z pewnością nie jest zadowolony ze starań Indian o ich świętą ziemię.
Paweł Szostak
Mińska Mazowiecki

# Nie rozumię dlaczego ten spór ciągle trwa, ponieważ Lakoci w 1868 r. podpisali traktat, według którego CZarne Wzgórza należały do nich. Traktat ten złamali biali poszukiwacze złota, którzy bezustannie najeżdżali na ziemie Lakotów. Sądzę, że jest to kwestia duchowości, ponieważ w innym razie CZarne Wzgórza byłyby juz sprzedane. Nieraz lakoci byli w tak ciężkiej sytuacji, że mogliby juz je oddać za pieniądze. dzięki jednak duchowemu związkowi z tym miejscem - nie doszło do tego.
Radosław Wdowicki
Bydgoszcz

# Chyba bardziej problem polityki i pewnego "ja" - dla Indian to pewne kultowe miejsce, dla białych Amerykanów oddanie Gór przyniosłoby chyba ujmę taką "polityczna porażkę".
Krzysztof Wojciechowski
Lublin


A Ty co myślisz na ten temat ????

_________________
Drzewa...można żyć między nimi, prawie ich dotykać, a i tak nie pojmie się, o czym myślą i mówią...


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Zitkato
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 25 czerwca 2006 14:43 
Offline
User

Rejestracja: 22 czerwca 2006 12:22
Posty: 77
Płeć: Nie określono
Uhh. Ciezka sprawa. Biali zabrali Czarne Góry dla złota i indianie nigdy ich nie odzyskali. Kiedys moze byl to problem duchowosci teraz-raczej kasy:-/.

_________________
Ja bialy czlowiek...


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Szamański
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 26 czerwca 2006 12:36 
Offline
User

Rejestracja: 22 sierpnia 2005 18:31
Posty: 25
Lokalizacja: Łódź
Płeć: Nie określono
Właśnie. To wszystko nie jest takie oczywiste. W swojej rasistowskiej książce "Little Big Horn" pan Gregorz Swoboda pisze oczywiście że Lakoci chcieli po prostu przechandlować te ziemie jak najdrożej i chodziło im oczywiście tylko o kasę. Biorąc jednak pod uwagę raczej słabe wyczucie siły amerykańskiego dolara przez indiańskich koczowników nie wygląda to na obiektywną ocenę historyczną.
Z drugiej jednak strony nawet w biografii "Siedzący Byk" pióra chyba Utley'a ( która znowu czyta się jak laurkę i pean na cześć tego wodza) przytaczane są słowa Siedzącego Byka mówiące, że Black Hills są dla niego i jego ludzi tym ostatnim rezerwuarem gdzie zawsze może się udać gdy braknie zwierzyny gdzie indziej. Czyli że była to kwestia zarówno duchowa jak i materialna


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Zitkato
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 28 czerwca 2006 11:26 
Offline
User

Rejestracja: 22 czerwca 2006 12:22
Posty: 77
Płeć: Nie określono
Tak jest wtedy biali raczej nie pytali o zgode dakotow na przejecie Gór Czarnych a dakoci traktowali pieniadze jak bezuzyteczne papierki ale potkreslam TRAKTOWALI.

_________________
Ja bialy czlowiek...


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Ree
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 28 czerwca 2006 13:45 
Cytuj:
Tak jest wtedy biali raczej nie pytali o zgode dakotow na przejecie Gór Czarnych


a czy Sjuksowie pytali o taką zgodę Szejenów? czy Szejenowie pytali o taką zgodę Kiowów?
takie jest prawo wojny - zwycięzca bierze co chce.


Na górę  || 
  
 
Zitkato
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 28 czerwca 2006 21:03 
Offline
User

Rejestracja: 22 czerwca 2006 12:22
Posty: 77
Płeć: Nie określono
Zgadzam sie z toba i dlatego pisze ze kiedys - nie byl to problem kasy.

_________________
Ja bialy czlowiek...


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Brule
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 15 kwietnia 2007 21:36 
Cytuj:
a czy Sjuksowie pytali o taką zgodę Szejenów? czy Szejenowie pytali o taką zgodę Kiowów?
takie jest prawo wojny - zwycięzca bierze co chce.


Tez tak myslalem.
A moze tak biali powinni zaplacic odszkodowania Lakotom, a Lakoci Czejenom i/lub Wronom.


Na górę  || 
  
 
Cień
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 16 kwietnia 2007 13:26 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sierpnia 2005 19:09
Posty: 242
Lokalizacja: Ząbkowice Śl.
Płeć: Nie określono
Szamański pisze:
była to kwestia zarówno duchowa jak i materialna

W skrócie - jak wyżej. ;) Ale nie mogę nie zachęcić do lektury obszernego opisu całej historii tej sprawy w tekście "Paha Sapa Kin Wiyopeya Unkiyapi Kte Sni Yelo, czyli 150 lat sporu o Góry Czarne", zawartej w zbiorze referatów z ubiegłorocznej sesji PRPI w Warszawie pt. "Pióropusze i krawaty" (Wyd. TIPI, Wielichowo 2007). Więcej informacji o książce m.in. w "Tawacinie", u mnie lub na Allegro.


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
Obłużowszczyk
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 16 kwietnia 2007 23:33 
Offline
User

Rejestracja: 06 listopada 2005 14:19
Posty: 398
Lokalizacja: pogranicye
Płeć: Nie określono
Referat Cienia był wyczerpujący, chociaż mozna by było na ten temat mówić tyle czasu ile lat trwa ten spór.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage