Indiańskie forum
http://www.indianie.info/

"Problem Czarnych Wzgórz" to kwestia kasy czy...
http://www.indianie.info/viewtopic.php?f=52&t=326
Strona 1 z 1

Autor:  Drzewian [ 22 listopada 2005 14:08 ]
Tytuł:  "Problem Czarnych Wzgórz" to kwestia kasy czy...

Według Ciebie "problem Czarnych Wzgórz" to kwestia duchowości czy też pieniędzy??? Dlaczego???

# Jednego i drugiego. Wierzę, że Black Hills są dla wielu Indian święte i nietykalne i że żadne pieniądze tego nie zmienią. Ale ludzie dziś nie są tymi sprzed stu, dwustu lat - nawet sami Indianiew - i pewno wielu wolałoby dolary niż skały... Dla mnie wszystkie góry są święte i obojętnie, czy kuje się w nich twarze kogokolwiek, ustawia krzyże, pomniki czy też wyciągi narciarskie - nóz otwiera mi się wkieszeni !
Paweł Głogowski
Sztum

# "Czarne Góry" to chyba problem i duchgowości i forsy, w zależności od osoby.
Zbigniew PAwlik
Daszewo

# Tu można zadać pytanie : Czy informacje, które rozpowszechniane są w Polsce na ten temat, odzwierciedlają problem wszechstronnie? Najwięcej pisze się o Czarnych Wzgórzach z punktu widzenia duchowości i od strony prawniczej - traktat z Fortu Laramie 1868 itd, że to kradzież, niesprawiedliwość itp. Myślę, że przez długi czas był to problem duchowy, ale teraz powoli gra zaczyna się toczyć o pieniądze. Szala między tymi kwestiami zaczyna się wyrównywać. Dlaczego?? Sądzę, że za dwa lub trzy pokolenia Indianie będą tak.....ucywilizowani, a tradycja przejdzie taką metamorfozę, że nie wykluczone iż pieniądze wezmą górę. Mogę być za taką opinie posądzony o indianożerstwo, ale proszę mi wierzyć - tak jest. Chciałbym żeby rząd USA oddał te góry Lakotom. CZzarne Wzgórza są świętym miejscem nie tylko dla nich, ale również dla innych plemion. Trzeba mieć nadzieję że będą silni.
Łukasz Sołtysik
Kluczbork

# "Problem CZarnyc hWzgórz" to raczej kwestia historyczna. Jest to symbol walki dwóch ras. jest to ucielesnienie świętego, czystego miejsca, ostatniej rodzimej krainy, enklawy. W grę wchodzi prestiż narodów, swoiste "być albo nie być", "my lub oni".
Przemysław Kaźmierczak
Poznań

# Według mnie jest to wyraxnie kwestia duchowości, bo gdyby tak nie było, to Wzgórza te mogłyby zostać odstąpione za większy komfort życia w rezerwacie już w XIX wieku. Jednak Indianie nie skorzystali z tej szansy, a nawet ostro się przeciwstawili. Podobnie jest teraz - mogliby sprzedać te Wzgórza, żeby mieć dobrze, nie troszcząc się o byt i nie pracując; a jednak protestują przeciw podobnym propozycjom. Kilka lat temu dowiedzieliśmy się z radia o tym, że młodzież Lakotów urządziła kilka obozów o charakterze duchowym na terenie CZarnych Wzgórz, a w gazetach można było zobaczyć mężczyzn w sile wieku, trzymających napisy : Black Hills Are Sacred Forever /Czarne Wzgórza są na zawsze święte/. Gdyby chodziło tylko o "biznesy" to Indianie cieszyliby się z tego, że ktoś buduje tam szosę lub zakłada kasyno na szczycie, jednak takie inwestycje przynoszą im dodatkowe zmartwienia. Można więc powiedzieć, że nie chodzi o pieniądze. POnadto naród Sioux odmawia przyjęcia pieniedzy za te Wzgórza.
Stanisław Mozoła
Sulęcinek

# Ten problem przypomina mi trochę sprawę odszkodowań wojennych ... Pewnie chodzi o gotówkę, ale także o coś, co zostało niegdyś podstępnie odebrane praojcom współczesnych Indian. Kasa czy duchowość...?? To jednak Czarne Góry należały kiedys do nich i ktoś powinien za to zapłacić.
Piotr Pietrzak
Płock

# Nie potrafię tu zając określonego stanowiska. Uważam, że źródło "problemu Czarnych Wzgórz" leży zarówno w sumie pieniędzy oferowanej przez USA Lakotom, jak też i w duchowości Indian.
P.S.
Dębno Lubuskie

# Według mnie "problem Czarnych Wzgórz" nie jest kwestią duchowości czy gotówki lecz rzadu amerykanskiego, który z pewnością nie jest zadowolony ze starań Indian o ich świętą ziemię.
Paweł Szostak
Mińska Mazowiecki

# Nie rozumię dlaczego ten spór ciągle trwa, ponieważ Lakoci w 1868 r. podpisali traktat, według którego CZarne Wzgórza należały do nich. Traktat ten złamali biali poszukiwacze złota, którzy bezustannie najeżdżali na ziemie Lakotów. Sądzę, że jest to kwestia duchowości, ponieważ w innym razie CZarne Wzgórza byłyby juz sprzedane. Nieraz lakoci byli w tak ciężkiej sytuacji, że mogliby juz je oddać za pieniądze. dzięki jednak duchowemu związkowi z tym miejscem - nie doszło do tego.
Radosław Wdowicki
Bydgoszcz

# Chyba bardziej problem polityki i pewnego "ja" - dla Indian to pewne kultowe miejsce, dla białych Amerykanów oddanie Gór przyniosłoby chyba ujmę taką "polityczna porażkę".
Krzysztof Wojciechowski
Lublin


A Ty co myślisz na ten temat ????

Autor:  Zitkato [ 25 czerwca 2006 14:43 ]
Tytuł: 

Uhh. Ciezka sprawa. Biali zabrali Czarne Góry dla złota i indianie nigdy ich nie odzyskali. Kiedys moze byl to problem duchowosci teraz-raczej kasy:-/.

Autor:  Szamański [ 26 czerwca 2006 12:36 ]
Tytuł: 

Właśnie. To wszystko nie jest takie oczywiste. W swojej rasistowskiej książce "Little Big Horn" pan Gregorz Swoboda pisze oczywiście że Lakoci chcieli po prostu przechandlować te ziemie jak najdrożej i chodziło im oczywiście tylko o kasę. Biorąc jednak pod uwagę raczej słabe wyczucie siły amerykańskiego dolara przez indiańskich koczowników nie wygląda to na obiektywną ocenę historyczną.
Z drugiej jednak strony nawet w biografii "Siedzący Byk" pióra chyba Utley'a ( która znowu czyta się jak laurkę i pean na cześć tego wodza) przytaczane są słowa Siedzącego Byka mówiące, że Black Hills są dla niego i jego ludzi tym ostatnim rezerwuarem gdzie zawsze może się udać gdy braknie zwierzyny gdzie indziej. Czyli że była to kwestia zarówno duchowa jak i materialna

Autor:  Zitkato [ 28 czerwca 2006 11:26 ]
Tytuł: 

Tak jest wtedy biali raczej nie pytali o zgode dakotow na przejecie Gór Czarnych a dakoci traktowali pieniadze jak bezuzyteczne papierki ale potkreslam TRAKTOWALI.

Autor:  Ree [ 28 czerwca 2006 13:45 ]
Tytuł: 

Cytuj:
Tak jest wtedy biali raczej nie pytali o zgode dakotow na przejecie Gór Czarnych


a czy Sjuksowie pytali o taką zgodę Szejenów? czy Szejenowie pytali o taką zgodę Kiowów?
takie jest prawo wojny - zwycięzca bierze co chce.

Autor:  Zitkato [ 28 czerwca 2006 21:03 ]
Tytuł: 

Zgadzam sie z toba i dlatego pisze ze kiedys - nie byl to problem kasy.

Autor:  Brule [ 15 kwietnia 2007 21:36 ]
Tytuł: 

Cytuj:
a czy Sjuksowie pytali o taką zgodę Szejenów? czy Szejenowie pytali o taką zgodę Kiowów?
takie jest prawo wojny - zwycięzca bierze co chce.


Tez tak myslalem.
A moze tak biali powinni zaplacic odszkodowania Lakotom, a Lakoci Czejenom i/lub Wronom.

Autor:  Cień [ 16 kwietnia 2007 13:26 ]
Tytuł: 

Szamański pisze:
była to kwestia zarówno duchowa jak i materialna

W skrócie - jak wyżej. ;) Ale nie mogę nie zachęcić do lektury obszernego opisu całej historii tej sprawy w tekście "Paha Sapa Kin Wiyopeya Unkiyapi Kte Sni Yelo, czyli 150 lat sporu o Góry Czarne", zawartej w zbiorze referatów z ubiegłorocznej sesji PRPI w Warszawie pt. "Pióropusze i krawaty" (Wyd. TIPI, Wielichowo 2007). Więcej informacji o książce m.in. w "Tawacinie", u mnie lub na Allegro.

Autor:  Obłużowszczyk [ 16 kwietnia 2007 23:33 ]
Tytuł: 

Referat Cienia był wyczerpujący, chociaż mozna by było na ten temat mówić tyle czasu ile lat trwa ten spór.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/