Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 15 sierpnia 2018 15:15

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
Mała Kopa
 Tytuł: Edward Stachura - protoindianista
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 03 grudnia 2009 13:53 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Ci, którzy pamiętają okres świetności ruchu indianistycznego lub otarli się o harcerstwo, kojarzą z pewnością nazwisko Edwarda Stachury, wielkiej postaci tamtych lat, autora tekstów do takich piosenek:
Cytuj:
Jak

Jak po nocnym niebie sunace biale obloki nad lasem
Jak na szyi wedrowca apaszka szamotana wiatrem
Jak wyciagniete tam powyzej gwiazdziste ramiona nasze
A tu sa nasze, a tu sa nasze, a tu sa nasze

Jak suchy szloch w te dzdzysta noc
Jak winny-li-niewinny sumienia wyrzut
Ze sie zyje gdy umarlo tylu tylu tylu
Jak suchy szloch w te dzdzysta noc
Jak lizac rany celnie zadane
Jak lepic serce w proch potrzaskane
Jak suchy szloch w te dzdzysta noc

Pudowy kamien, pudowy kamien
Ja na nim stane, on na mnie stanie
On na mnie stanie, spod niego wstane

Jak suchy szloch w te dzdzysta noc
Jak zlota kula nad wodami
Jak swit pod spuchnietymi powiekami
Jak zorze mile, sliczne polany
Jak slonca pierś
Jak garb swoj niesc
Jak do was, siostry mglawicowe
Ten zawodzacy spiew

Jak biec do konca, potem odpoczniesz, potem odpoczniesz
Cudne manowce, cudne manowce, cudne manowce


Cytuj:
Z nim będziesz szczęśliwsza

Zrozum to, co powiem
Spróbuj to zrozumieć dobrze
Jak życzenia najlepsze, te urodzinowe
Albo noworoczne, jeszcze lepsze może
O północy gdy składane
Drżącym głosem, niekłamane

Z nim będziesz szczęśliwsza
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
Ja, cóż -
Włóczęga, niespokojny duch,
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek,
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się,
A jaka zaczyna.

Nie myśl, że nie kocham,
Lub że tylko trochę kocham
Jak cię kocham, nie powiem, no bo nie wypowiem -
Tak ogromnie bardzo, jeszcze więcej może
I dlatego właśnie żegnaj,
Zrozum dobrze, żegnaj, żegnaj

Z nim będziesz szczęśliwsza
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
Ja, cóż -
Włóczęga, niespokojny duch,
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek,
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się,
A jaka zaczyna.

Ze mną można tylko
W dali znikać cicho


http://www.youtube.com/watch?v=QzNTc7zlKPI


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Obłużowszczyk
 Tytuł: Re: Edward Stachura - protoindianista
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 03 grudnia 2009 14:22 
Offline
User

Rejestracja: 06 listopada 2005 14:19
Posty: 398
Lokalizacja: pogranicye
Płeć: Nie określono
Ale dlaczego protoindianista?


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Edward Stachura - protoindianista
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 03 grudnia 2009 14:50 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Ale cóż to ma wspólnego z ruchem indianistycznym?
Otóż jedno z opowiadań Stachury pt. "Jasny pobyt nadrzeczny" ze zbiorku "Jeden dzień" mówi o tym, jak autor odtwarzał Indianina. Że się przebierał za niego, to by było złe określenie - bo on się raczej po prostu nie ubierał. Chodził ubrany bardzo skąpo, a raz zdarzyło się, że jakiś statek pasażerski go zaskoczył śpiącego na piaszczystej wysepce jak go Pan Bóg stworzył. Ludzie z tego statku wszyscy przeszli na jedną burtę i wołali na niego: "Dzikus, Indianin!".
Było to w okresie, gdy musiał się przed kimś ukrywać. Zaszył się wówczas w zbudowanym przez siebie szałasie z wikliny nad Wisłą.
To był przełom l. 50/60 (książka została wydana w 1962 r.). Ruch indianistyczny był wtedy kwestią dość odległej przyszłości, choć w Bieszczadach pojawiali się już od dobrych kilku lat kowboje. Wisła była wtedy czysta; jeszcze w l. 60-tych w Warszawie czynne były nadwiślańskie plaże.

Trzeba zresztą powiedzieć, że Wisła po dziś dzień zdaje się stanowić idealne tło dla takich rekonstrukcji, z tymi swoimi wielkimi, starymi topolami, gęstymi zaroślami, plątaniną lian chmielowych, rojem wysp, pojawiającymi się w nieoczekiwanych miejscach kanałami wodnymi i bagniskami. Jak jeden z moich rozmówców to określił, "to zupełnie jak Amazonka - tylko krokodyli brak".



Stachura zresztą w ogóle związany był z "kulturami życia alternatywnego". Brał udział w rajdzie kowbojów z Akademickiego Klubu Jeździeckiego we Wrocławiu i należy go uznać za pioniera tzw. parkour.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Edward Stachura - protoindianista
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 04 grudnia 2009 14:08 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Stachura nie tylko "przebierał się" za Indianina - zachowywał związki z Ameryką Łacińską. Bywał w Meksyku (nawet tam studiował w ramach stypendium rządu meksykańskiego), a w jednej z piosenek ("Ach, kiedy znowu ruszą dla mnie dni?") napisał:
Cytuj:
Lato, jesień, zima wiosna -
Do Boliwii droga prosta!

Zastanawia mnie, o ile Wojciech Cejrowski w swoim życiu usiłuje iść śladami Stachury. Obaj studiowali na KUL-u, obaj przerwali te studia, obaj związali się w jakiś sposób z Ameryką Łacińską...

W załączniku - Edward Stachura w Tuli przy tolteckich figurach atlantów.
http://stachuriada.pl/stachura/


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Ostatnio zmieniony 08 lipca 2012 1:38 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Obłużowszczyk
 Tytuł: Re: Edward Stachura - protoindianista
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 05 grudnia 2009 22:46 
Offline
User

Rejestracja: 06 listopada 2005 14:19
Posty: 398
Lokalizacja: pogranicye
Płeć: Nie określono
No tak....(???)
Szkoda tylko, że to była "Biała Lokomotywa", a nie "czerwona" - ale za to był wiersz "Nie Brokliński Most", znowu taka Potęgowa, sądze, że była podobna do indianki, ciekawe, ciekawe...i dość orginalne


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Edward Stachura - protoindianista
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 06 grudnia 2009 19:31 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Obłużowszczyk pisze:
No tak....(???)
Szkoda tylko, że to była "Biała Lokomotywa", a nie "czerwona" - ale za to był wiersz "Nie Brokliński Most", znowu taka Potęgowa, sądze, że była podobna do indianki, ciekawe, ciekawe...i dość orginalne

Stachura był nie tylko protoindianistą. Fascynacja Indianami i w ogóle Dzikim Zachodem to tylko jeden z wątków ówczesnej kultury włóczęgowskiej, Kultury Drogi - choć dominujący. "Nie brookliński most" ma związki z Ameryką - ale takich "amerykańskich" wierszy Stachury jest więcej, np. "Walc nad Missisipi" czy "Zawieja w Michigan" - ale poza indiańskimi nazwami tych dwóch miejsc, nie mają one związku z Indianami jako takimi. Przejawem związków z Dzikim Zachodem była noszona przez Stachurę chusta kowbojska, owa słynna "apaszka szamotana wiatrem".

Słyszałem gdzieś, że Stachura tłumaczył pieśni azteckie - nie wiem tylko, czy z hiszpańskiego, czy bezpośrednio z nahuatl. Jedna z jego piosenek w oryginale miała melodię indiańską. Poza tym, w jednej z powieści Stachury występuje jego sobowtór Emmanuel Delawarski - czyli Stachura musiał przynajmniej słyszeć o Delawarach. A swoją drogą, to chyba jedyny przykład urobienia polskiego nazwiska od nazwy plemienia indiańskiego.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Edward Stachura - protoindianista
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 09 listopada 2010 13:08 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Znalazłem fragment z powieści Stachury "Się", która opowiada o jego pobycie w Meksyku. We fragmencie tym jest mowa o Indianach przedkolumbijskich. Co ciekawe, Stachura pisał o starych pogańskich miejscach kultu, a zupełnie pomijał te chrześcijańskie. Widać uważał je za coś sztucznego.

Cytuj:
Marsz skorpiona
Kiedy gdysiejsze Słońce zaszło za niebywałych wstrząsających kształtów dookolne czarownicze wiedźmowate góry Tezpotec, skąd niebotyczny zapierający dech tysiącmetrowy pionowy widok w dół i niebotyczny zapierający dech dziesiątkilometrowy poziomy widok w dal na całą dolinę Morelos i dalej dalej na domyślne sąsiednie ziemie stanów Puebla i Guerrero, i kiedy z tych gór runęła, z napomkniętej wysokości, czarna lawina nocy na Tezpotectlan: starożytną świętą miejscowość Indian tubylczych i Indian okolicznych, i tych dalniejszych, co tygodniami wędrowali tu aż z Chiapas, i z jeszcze dalej, z drugiego brzegu Usumacinty, z dzisiejszej Gwatemali, żeby oddać cześć patronowi tego miejsca, bogu pulque, Tezpotecatlowi, nazywanemu też Centzon-Tochtli, czyli Czterysta Królików, co, jak się sądzi, było aluzją do mnogości form, jakie przybiera pijaństwo; więc kiedy zaszło tam za góry i za ruiny górskiej świątyni Tezpotecatla gdysiejsze Słońce - zagrały w dolinie świerszcze i "pssst, pssst" poczęły sykać ludzkim głosem jakieś ptaki w listowiu wielkich drzew. To było pierwsze i drugie, co najpierwej i najwtórej dało się słyszeć. Potem inne dały się słyszeć słynne odgłosy tropikalnej nocy. "Słyszysz mnie? A mnie? A mnie? A mnie? A mnie, czy słyszysz mnie?".
- Słyszę - się odpowiadało szeptem. - Słyszę. (...)


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage